Drogi Widzu, podczas świadczenia usług przetwarzamy dostarczane przez Ciebie dane zgodnie z naszą Polityką RODO. Kliknij aby dowiedzieć się jakie dane przetwarzamy, jak je chronimy oraz o przysługujących Ci z tego tytułu prawach. Informujemy również, że nasza strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką cookies. Podczas korzystania ze strony pliki cookies zapisywane są zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz wycofać zgodę na przetwarzanie danych oraz wyłączyć obsługę plików cookies, informacje jak to zrobić przeczytasz tutaj i tutaj. X
STRONA GŁÓWNA / REPERTUAR / ZAPOWIEDZI / WYDARZENIA / FESTIWALE / KINO / CENY BILETÓW / KONTAKT
FOTORELACJE / ZŁOTY GLAN / EDUKACJA FILMOWA / CHARLIE OUTSIDE / OPEN CINEMA / SKLEP / POLITYKA RODO


RETROSPEKTYWA FILMÓW EMILA JANNINGSA
24-29 lutego 2004 r., Kino Charlie

Wstęp   Twórczość aktorska Emila Jannigsa   Opisy filmów   Seanse


TWÓRCZOŚĆ AKTORSKA EMILA JANNINGSA:

Pod koniec lat dwudziestych, na początku lat trzydziestych, powszechnie uważano, że najwybitniejszym aktorem filmowym na świecie jest Emil Jannings. Jego pozycja w młodej wówczas sztuce była niekwestionowana zarówno w Europie, jak i w Ameryce. Z pewnością należał on do tej wąskiej grupy artystów, którzy na tle poziomu ówczesnego gwiazdorstwa filmowego uzasadniali przekonanie, że sztuka aktorska, jej dalszy rozwój, jej kolejne osiągnięcia nie należą już tylko do teatru, że mogą się dokonać również i na ekranie.

Zaczęło się wszystko w Szwajcarii, w Rorschach (w kantonie St. Gallen), gdzie 23 lipca 1884 r. przyszedł na świat Theodor Friedrich Emil Janenz jako syn miejscowego fabrykanta, który niedługo po urodzeniu kolejnego potomka przeniósł się wraz z rodziną do Lipska, skąd pojechał do Ameryki i tam zmarł.

Niespokojna natura Janenza-syna związała go ze sceną. Po debiucie w północnych Czechach w 1901 r., po krótkim okresie wędrówek w zespole objazdowym, młody artysta trafił do małomiasteczkowego teatru w Głogowie (ówczesne Glogau) pod opiekę dyrektora Ludwiga Hansinga, prawdziwego artysty w skromnym prowincjonalnym wymiarze, który przestrzegał porządku w swoim zespole, wymagał doskonałego opanowania pamięciowego ról, punktualności, dokładności artystycznej i nauczył swego wychowanka wielkiej sumienności. Stąd aktor (który w ciągu kolejnych lat zmienił nazwisko na Emil Jannings) rozpoczął długą drogę przez różne teatry prowincjonalne nim 13 marca 1915 r. zadebiutował na scenie Kleines Theater na Unter den Linden w Berlinie i związał się ze słynnym Deutsches Theater prowadzonym przez wielkiego reformatora Maxa Reinhardta. Kariera sceniczna Emila Janningsa ułożyła się bardzo szczęśliwie; bardzo szybko otrzymał główne role w sztukach klasycznych, jak również w repertuarze współczesnym.

Niebawem też zaczął występować w filmie podobno - jak wspomina Herbert Ihering - dlatego, że płacono mu 15 marek dziennie, podczas gdy wszystkie wypłaty teatralne były objęte miesięczną, niezbyt wysoką gażą. Chronologicznie występy na ekranie rozpoczęły się nawet znacznie wcześniej od debiutu w "Kleines Theater", bo w 1914 roku. W ciągu pierwszych pięciu lat (do 1919 r.) aktor nakręcił 22 filmy. Ale były to często najwyżej filmy średniometrażowe, przeważały wśród nich błahe komedie.

Na wyższy poziom podniósł filmy Emila Janningsa, jego kolega z zespołu "Deutsches Theater" Ernst Lubitsch, też początkowo aktor. Aktor, którego talent - jak pisze Rudolf Freund - sięgał poziomu roli... drugiego grabarza w "Hamlecie". Za to w dziedzinie reżyserii filmowej okazał się wielkim mistrzem, który przejął od Maxa Reinhardta umiejętność inscenizowania wielkich widowisk w oparciu o monumentalną scenografię tworzącą oprawę historyczną. Nauczył się także sztuki panowania nad tłumem statystów. Stanowili oni tło dla głównych bohaterów, czy bohaterek, którymi byli uwikłani w niezwykle atrakcyjne zdarzenia, postaci szeroko znane z przeszłości jak Madame Dubarry (w 1919 r. grana przez Polę Negri) czy Anna Boleyn (1920), w której to roli wystąpiła znakomitość tamtych lat - Henny Porten. Obok nich występował w głównych rolach męskich Emil Jannings. W Madame Dubarry grał króla Ludwika XV, a rola ta w 1919 r. dała początek ekranowej sławie aktora. Kreacja ta spotkała się z uznaniem krytyki i publiczności i od niej rozpoczynają się wszystkie filmowe sukcesy Emila Janningsa. Tym bardziej, że podobnie oceniono występ artysty jako króla Henryka VIII w Annie Boleyn. Monarchiczne role artysty uzupełnia jego wcielenie w pół fikcyjną postać władcy starożytnego Egiptu, Amenesa w Żonie faraona (Das Weib des Pharao; 1921) Ernsta Lubitscha.

Drugim reżyserem filmów historycznych był rosyjski emigrant - Dymitr Buchowetzki. Jego obrazy w przeciwieństwie do prac Ernsta Lubitscha nie zajmowały się sprawami głośnych kiedyś romansów; skupiały się raczej na portretowaniu znanych bohaterów przeszłości. Pod kierunkiem Buchowetzkiego powstał więc Danton (1921) swoisty paradoks - niemy film o wielkim mówcy i Piotr Wielki (1922). Zresztą podobnie jak prawdziwe zdarzenia, Buchowetzki inscenizował również utwory literackie. Taka była jego filmowa adaptacja Otella (1922) gdzie w roli tytułowej wystąpił Emil Jannings.

Poniekąd do tej serii zaliczyć należy Quo vadis? nakręcony we Włoszech w 1924 r. przez Gabriellino d'Annunzio i Georga Jacoby, w którym Janningsowi przypadła rola Nerona. Adaptacja cieszyła się powodzeniem, została potem udźwiękowiona, grana była dla paru pokoleń widzów. Dziś jest to pozycja należąca całkowicie do przeszłości. Niestety przesadny sposób grania, zamiłowanie do przerysowania postaci nie były najlepszym sposobem odtworzenia postaci cesarza Rzymu, nawet jeżeli przyjąć, że w ten sposób chciano oddać szaleństwo Nerona.

W tym samym 1924 roku, kiedy zostało ukończone Quo vadis?, doszło do pierwszej współpracy Janningsa z wybitnym twórcą filmu niemieckiego Friedrichem Wilhelmem Murnauem, jednym z najwybitniejszych reżyserów w stuletniej historii kinematografii.

Ich wspólnym dziełem stał się Portier z hotelu Atlantic (Der letzte Mann, 1924) czołowe dzieło Kammerspielu - stylu kameralnego, który w połowie lat dwudziestych opanował kinematografię niemiecką. Emil Jannings gra tu portiera hotelowego, otoczonego powszechnym szacunkiem, gdy w okresie powodzenia błyszczy swoją okazałą liberią i pogardzany przez wszystkich gdy karta losu odwróciła się od niego. Z gry wykonawcy zostały usunięte wszystkie szczegóły naturalistycznie rozdrabniające postać. Wręcz przeciwnie, ukazano tylko pojedyncze gesty, pojedyncze reakcje mimiczne, które nabierały cech monumentalnych, a postać stawała się jednolita, tak w scenach realistycznych, jak i w surrealistycznych wizjach snów oraz w epilogu zakrojonym na farsę i groteskę.

Równie wybitnym filmem Kammerspielu było Varieté niejednokrotnie przez krytyków i historyków filmu uważane za początkowe dzieło stylu realistycznego drugiej połowy lat dwudziestych. Tylko raz w życiu, reżyser tego obrazu Ewald André Dupont odniósł wielki sukces artystyczny. Z całego pokaźnego dorobku artystycznego jedynie Varieté spotkało się z wielkim powodzeniem - powodzeniem osiągniętym dzięki rzeczowości z jaką przedstawiono wypadek pasujący do kronik policyjnych, bez uciekania się do pokazania bohaterów jako wyrazu odwiecznych sił drzemiących w naturze ludzkiej. Dwa dalsze filmy Emila Janningsa reżyserowane przez Friedricha Murnaua są adaptacjami arcydzieł literatury światowej.

W 1925 r. powstał Świętoszek (Tartüff) osnuty na tle klasycznego utworu Moliera. Nie jest to adaptacja dzieła teatralnego w ścisłym tego słowa znaczeniu. Akcja filmu koncentruje się na próbie uwiedzenia Elmiry oraz zmuszenia do całkowitej uległości Orgona. Jannings w roli tytułowej osiągnął wielki sukces artystyczny, zupełnie odmienny od kreacji w Portierze z hotelu Atlantic. W roli Tartuffe'a, składającej się prawie z samych zbliżeń, twarz swoją uczynił rodzajem pejzażu, którą obiektyw kamery nieustannie bada, odkrywając stale nowe cechy Świętoszka. Rola, mimo że określona od samego początku i pozornie dobrze znana z pierwowzoru Moliera rozwija się przez cały czas filmu, coraz bardziej wydobywając na światło dzienne nowe pokłady osobowości fałszywego dewota.

Jednym z najśmielszych osiągnięć kinematografii niemej stała się ekranizacja monumentalnej tragedii Johanna Wolfganga Goethego Faust. Skala możliwości artystycznych Emila Janningsa objawiła się tu w całej pełni. To prawda, że Murnau swoją reżyserią stworzył aktorom warunki wyjątkowe. Każde pojawienie się, każde zniknięcie Mefistolesa, choćby dla przykładu lot Fausta na płaszczu władcy piekła sięgały granic możliwości ówczesnej inscenizacji filmowej. Jednak barwność postaci, jej wielowymiarowość i niezwykłość jest już osobistym wkładem Emila Janningsa, który osiągnął szczyty interpretacji aktorskiej. Uderza przy tym w tej roli skala postaci - z jednej strony potężny książe podziemia i władca piekieł, z drugiej strony zalotny uwodziciel w scenach ziemskich z Martą.

WYJAZD DO STANÓW ZJEDNOCZONYCH

Amerykańska potęga filmowa wyrażała w dziwny sposób swoje uznanie dla kina europejskiego. W latach dwudziestych zaczęto "wykradać" ze starego kontynentu do Stanów Zjednoczonych różne sławy filmowe, które zabłysły wtedy na ekranach Berlina i innych stolic. Najpierw pojechała za ocean Pola Negri, potem Ernst Lubitsch, a w drugiej połowie lat dwudziestych - Emil Jannings, by wymienić tylko najważniejszych.

W filmie niemym mogli występować aktorzy nie znający w ogóle języka angielskiego, albo znający go bardzo słabo. A praca w filmie amerykańskim dawała możliwość nawiązania kontaktu z wieloma wybitnymi współczesnymi twórcami, również przybyłymi z Europy.

W ciągu 3 lat (1926-1929) Emil Jannings miał możliwość występować w filmach takich twórców jak jeden z ojców kinematografii szwedzkiej Mauritz Stiller (między innymi odkrywca talentu Grety Garbo) czy Lewis Milestone lub Ludwig Berger.

Najwybitniejsze filmy Emila Janningsa powstały pod kierownictwem Josepha von Sternberga (Ostatni rozkaz) oraz Ernsta Lubitscha, który wieloletnią współpracę ze swoim zaprzyjaźnionym aktorem zakończył filmem Intrygant (The Patriot) filmową monografią cara Pawła I.

Za Ostatni rozkaz i nakręconego rok wcześniej przez Victora Fleminga Niepotrzebnego człowieka (The Way of All Flesh) przyznano Emilowi Janningsowi w 1928 r. pierwszą nagrodę Akademii Filmowej w Hollywood, czyli pierwszego w ogóle Oscara (w kategorii 'najlepszy aktor') w historii tego wyróżnienia.

Ostatni rozkaz (The Last Command, 1928) to bardzo wybitny film. Emil Jannings gra w nim generała rosyjskiego, który przed rewolucją należał do najwybitniejszych dostojników rządzących państwem. Po rewolucji jest na emigracji biedakiem, utrzymującym się ze statystowania za parę centów w filmach hollywoodzkich. Pewnego razu reżyser znający przeszłość głównego bohatera powierzył mu w kolejnym obrazie rolę dowódcy komenderującego armią statystów w filmowanej scenie bitwy. W miarę rozwoju akcji bohater nabiera przekonania, że powrócił do dawnych czasów, że znowu jest generałem, znów dowodzi tłumami swych żołnierzy. W tym przeświadczeniu umiera szczęśliwy w finale filmu.

Dodać należy, że w tym czasie Joseph von Sternberg uchodził za najwybitniejszego reżysera amerykańskiego. W plebiscycie ogłoszonym w 1928 r. przez 225 krytyków filmowych otrzymał największą liczbę głosów , wyprzedzając nie tylko Ernsta Lubitscha (2 miejsce) ale i Charlesa Chaplina (3 miejsce). Wtedy von Sternberg zachwycał swoich widzów wyszukaną kompozycją obrazu filmowego, która przyniosła mu zaszczytny tytuł "malarza filmu".

Oczywiście doskonały temat i świetny scenariusz były podstawą sukcesu reżysera. Ale nie zostałby on nigdy osiągnięty, gdyby nie talent wykonawcy. Generał w ujęciu Janningsa w scenach przedrewolucyjnych to elegancki i wytworny arystokrata, a do tego - człowiek wyjątkowo ujmujący. Ten sam bohater skazany na przymusową emigrację jest złamanym, zalęknionym starcem nie mogącym powstrzymać nerwowego drżenia głowy. Stopniowy cud przemiany statysty w generała wciąga widza budząc podziw dla jednej z największych kreacji w dziejach kinematografii. Ta rola przyniosła Emilowi Janningsowi sławę światową, w Stanach Zjednoczonych uchodził on za najwybitniejszego aktora.

Nagle w 1929 r. nastąpiło to, co mogło zakończyć karierę genialnego artysty - film przekształcił się z wielkiego niemowy w film dźwiękowy. Aktorzy, którzy nie dysponowali odpowiednimi warunkami głosowymi musieli odejść, a przede wszystkim musieli odejść ci, których angielski brzmiał obco lub co więcej, którzy w ogóle nie nauczyli się tego języka.

POWRÓT DO NIEMIEC

Po niespełna 3 latach wspaniałej kariery amerykańskiej Emil Jannings musiał powrócić do Niemiec. Ale w ślad za nim pojechał jego wierny reżyser w USA - Joseph von Sternberg. "Uwolniłem się od swoich amerykańskich obowiązków gdyż serce ciągnęło mnie do pracy z Emilem. Poza tym marzy mi się zrobienie filmu o dużym, artystycznym wymiarze" - to pierwsze słowa, jakie wypowiedział Joseph von Sternberg po przyjeździe na dworzec Berlin am Zoo w dniu 16 sierpnia 1929 r. W tym okresie Emil Jannings marzył o zagraniu Rasputina, tajemniczego rosyjskiego mnicha, który podporządkował sobie cara Mikołaja II, a zwłaszcza carową i cały dwór rosyjski. Ale von Sternberg przekonał aktora do wybrania powieści Heinricha Manna "Profesor Unrath" napisanej w 1905 roku. Po 24 latach należało zmienić trochę koncepcję głównej postaci - profesora gimnazjum w mieście średniej wielkości. Za poślubienie piosenkarki kabaretowej Loli-Loli, osoby o bardzo złej opinii, stracił swoje stanowisko w szkole. Zdegradowany pod każdym względem zostaje klownem w lokalu, w którym pracuje jego żona. Gdy przypadek sprowadza go do miasta, w którym kiedyś pracował, pod osłoną nocy wchodzi do swojej dawnej klasy i tam, gdzie kiedyś zajmował otoczone szacunkiem stanowisko, kończy swe życie.

Kreacja Emila Janningsa w tym filmie, obok roli w Portierze z hotelu Atlantic i generała w Ostatnim rozkazie uchodzi za jedno z jego najwybitniejszych osiągnięć aktorskich. Ze wszystkich dotychczasowych filmów postać profesora Ratha jest najbardziej dramatyczna. Dzieje portiera zostały złagodzone przez dodanie optymistycznego zakończenia. Atak statystów w Ostatnim rozkazie nie jest kierowany w pełnym zrozumieniu sytuacji, natomiast profesor Rath w każdej chwili zachowuje świadomość tego, co się koło niego dzieje. I w paru chwilach szczęścia, gdy w tym samotnym człowieku rodzi się nagle miłość i potem, gdy sponiewierane zostają wszystkie ludzkie uczucia, aż do śmierci na miejscu swojej utraconej godności.

Sukces Janningsa byłby może tym razem jeszcze pełniejszy, gdyby nie musiał go dzielić z odtwórczynią postaci Loli-Loli, długo poszukiwaną do tej roli - Marleną Dietrich. Współpraca między nimi układała się bardzo źle. Emil Jannings chciał, by jego partnerką została, protegowana przez niego, Lucy Mannhein, aktorka dawno już zapomniana. W czasie realizacji nie mógł darować Marlenie, że jego wybór został pominięty.

Po sukcesie Błękitnego anioła, Emil Jannings wystąpił w paru filmach o mniejszym znaczeniu.

KARIERA ARTYSTY W FILMIE III RZESZY

W 1933 r. nastąpił w Niemczech przewrót polityczny. Do władzy doszedł Adolf Hitler. Wielu aktorów i twórców filmowych musiało udać się na emigrację. Emil Jannings pozostał w kraju. Pierwsze poważne zadanie otrzymał w 1934 roku, kiedy reżyser nowego reżimu, Hans Steinhoff nakręcił dramat o młodości Fryderyka Wielkiego - Der alte und der junge König (Stary i młody król). Oczywiście Emil Jannings grał w tym filmie starego króla - Fryderyka Wilhelma I. Potem w 1936 powstał Traumulus zrealizowany przez nestora kinematografii niemieckiej Carla Froelicha, będący przeróbką sztuki scenicznej wybitnego pisarza z przełomu XIX i XX w. Arno Holza, napisanej przy współpracy Oskara Jerschke. Film ten wyróżniono w 1936 r. nagrodą państwową. Aż wreszcie 17 marca 1937 r. odbyła się uroczysta prapremiera dzieła Veita Harlana Władca (Der Herrscher) czołowego dzieła, czołowego reżysera III Rzeszy. Film był przeróbką sztuki scenicznej Gerharta Hauptmanna "Przed zachodem słońca" ("Vor Sonnenuntergang"), w której Emil Jannings odnosił od lat duże sukcesy w teatrze. W żadnym filmie dotąd i nawet później nie została sformułowana tak wprost i tak dobitnie podstawowa zasada narodowego socjalizmu tzw. Führerprinzip, zasada wodzostwa, preferująca jednostki obdarzone zdolnościami przywódczymi, wyróżniającymi je z całego społeczeństwa, które powinny stać na jego czele i nim kierować. Na Festiwalu Biennale w Wenecji, Emilowi Janningsowi został przyznany puchar Volpi za najwybitniejszą męską rolę aktorską.

Jeszcze w tym samym roku, 19 października 1937 odbyła się prapremiera ekranizacji komedii Heinricha Kleista Der zerbrochene Krug (Rozbity dzban) napisanej w 1810 r., która uchodzi za jedną z najcenniejszych pozycji w całej literaturze niemieckiej. Na kilkanaście lat przed słynnymi adaptacjami dramatów Szekspira dokonanymi przez Laurence'a Oliviera, reżyser Gustav Ucicky dokonał ekranizacji dzieła scenicznego bez żadnych zmian, skreśleń i przeróbek. Tekst komedii posłużył za scenariusz filmu. Treścią Rozbitego dzbanu jest proces prowadzony przez wiejskiego sędziego Adama. Ma on wykryć sprawcę czynu, który sam popełnił. Im bardziej próbuje od siebie odsunąć podejrzenia, tym bardziej wszystkie poszlaki kierują się w stronę jego osoby. Warto dodać, że sędzia Adam był popisową rolą sceniczną Emila Janningsa, grał ją od lat dziesiątych XX w. Dzieło filmowe Gustava Ucicky'ego, to jedyna do dziś zachowana kreacja teatralna artysty.

Od 1938 r. talent Emila Janningsa postanowiono wykorzystać w tym gatunku kina, który w kinematografii III Rzeszy, ceniony był najwyżej - w filmie biograficznym. Pierwszy z filmów tego rodzaju Robert Koch, der Behämpfer des Todes (Robert Koch, pogromca śmierci) był już gotowy przed wojną, skoro przedstawiono go cenzurze 12 sierpnia 1939 r. Emil Jannings, tym razem zagrał prowincjonalnego lekarza w Wielkopolsce (dokładnie w Wolsztynie, o czym w filmie nie wspomniano), którego genialne odkrycie prątków gruźlicy nie znalazło uznania u ówczesnych autorytetów naukowych, przede wszystkim u "papieża XIX-wiecznej medycyny", jak nazywano wówczas prof. Rudolfa Virchowa. Film o Robercie Kochu otrzymał pierwszą nagrodę na Festiwalu Biennale w Wenecji.

Ten sam reżyser filmowy Hans Steinhoff po wielu miesiącach realizacji ukończył w 1941 r. główny niemiecki film antybrytyjski Ohm Krüger, czyli w luźnym tłumaczeniu Wujaszek Krüger. Film zrealizowany z niebywałym rozmachem i olbrzymim nakładem kosztów.

W XIX w. w Afryce Południowej utworzono dwa niepodległe państwa Burów, a więc emigrantów, którzy dwa stulecia wcześniej przybyli z Holandii. Tymi niepodległymi państwami były Transwal i Orania. Bogactwo naturalne tych ziem spowodowało najazd Anglików. Obrońcą niepodległości Burów stał się niezłomny prezydent Transwalu, Paulus Krüger, zwany przez swoich rodaków Oomem Krügerem (z którego Niemcy zrobili Ohma Krügera). Ten 75-letni starzec z wielkim poświęceniem stanął na czele swego narodu w tzw. - w drugiej wojnie burskiej (1899-1902), a następnie po podbiciu obydwu państw, udał się do Europy, by bezskutecznie szukać pomocy dla swoich podbitych krajów. Obok daremnej akcji politycznej prezydenta, Hans Steinhoff starał się pokazać szczególne okrucieństwo Anglików. Według reżysera to Anglicy stworzyli pierwsze w historii obozy koncentracyjne dla pojmanych do niewoli obrońców burskich. Oni też jako pierwsi zastosowali masową odpowiedzialność ludności cywilnej, mordując na podbitych terenach - starców, kobiety, dzieci. Wokół filmu Niemcy wywołali wielką wrzawę; Ohm Krüger otrzymał najwyższą w III Rzeszy nagrodę - tytuł Film der Nation (Film Narodu). Na festiwalu w Wenecji film został odznaczony Pucharem Mussoliniego - dla najlepszego zagranicznego filmu.

Sam Emil Jannings poczuł się w tym czasie gorzej. Mimo swoich 57 lat wyglądał o wiele poważniej. Pasował doskonale do ról 75-letnich starców i w Ohmie Krügerze i w następnym, trzecim filmie biograficznym Die Entlassung (Dymisja), zrealizowanym przez jednego z najbardziej oddanych reżimowi reżysera Wolfganga Liebeneinera. Obraz jest drugą częścią filmowego życiorysu "żelaznego kanclerza" - księcia Ottona von Bismarcka i obejmuje ostatnie 2 lata jego rządów, lata 1888-1890. Pierwsza część zatytułowana Bismarck została nakręcona przez Liebeneinera 2 lata wcześniej i przedstawiała lata triumfów wielkiego dyplomaty, którego grał Paul Hartmann. Dymisja zajmowała się okresem upadku kanclerza, który rozpoczął się w okresie wstąpienia na tron młodego podówczas Wilhelma II. "Niedoświadczony młodzieniec i zgrzybiały starzec podają sobie ręce i postanawiają razem maszerować przez życie" - tak oceniali postronni początkową współpracę monarchy i kanclerza. Rychło jednak doszło do konfliktu, który podsycały różne koterie dworskie, gdyż "cesarz bawił się państwem jak zabawką" - jak powiedział Bismarck. Liebeneiner starał się nakręcić film quasi-dokumentalny. Wypowiedzi Bismarcka zostały w filmie ułożone z oryginalnych zdań kanclerza, którego Emil Jannings niemal genialnie kreował, podkreślając wielką siłę woli 75-letniego starca, jaką przeciwstawiał się wszystkim przeszkodom i ogarniającej go starości. Dymisja otrzymała również tytuł Filmu Narodu. W ogóle w III Rzeszy aktor otrzymał szereg nagród i wyróżnień; wymienić można tylko główne, a więc: tytuł Aktora Państwowego (1936), Narodową Nagrodę Filmową (1937), Medal Goethego (1939) oraz Pierścień Honorowy Niemieckiego Filmu (1941).

Po premierze Dymisji minister Goebbels przestał się tak bardzo wtrącać do dalszych planów repertuarowych aktora. Emil Jannings wybrał więc na reżysera następnych swoich filmów Ericha Engela, zaledwie tolerowanego w kinematografii III Rzeszy, gdyż w latach dwudziestych był on jednym z najbliższych współpracowników Bertolda Brechta i w jego teatrze reżyserował między innymi słynną prapremierę "Opery za 3 grosze". Teraz Erich Engel nakręcił z naszym aktorem film Stare serce - znów młode (Altes Herz wird wieder jung) - jak się potem okazało ostatni film Emila Janningsa, w pewnym sensie przypominający Władcę. Znów Jannings grał wielkiego przemysłowca, starszego już człowieka, który kiedyś wypędził i wyrzekł się własnego syna. Nagle zjawia się u niego nieznana rodzona wnuczka (cel wizyty jest dla współczesnego widza niezrozumiały - wnuczka przychodzi po metrykę dziadka, by stwierdzić swe aryjskie pochodzenie). Podobnie - jak we Władcy - nagła fascynacja przemysłowca młodą osobą wywołuje protest rodziny oczekującej wielomilionowego spadku.

Ostatnia rola Emila Janningsa nie była zbyt trudna dla takiego mistrza, jednym z najładniejszych jej momentów było przeglądanie pamiątek po nieżyjącym i skrzywdzonym synu, jego korespondencji udostępnionej przez wnuczkę.

12 grudnia 1944 r. Erich Engel rozpoczął zdjęcia do nowego filmu z Janningsem - Wo ist Herr Belling? (Gdzie jest pan Belling?). Ale po miesiącu - w styczniu 1945 r. Emil Jannings zachorował i już nigdy więcej nie wrócił do realizacji filmu.

Skończyłą się II wojna światowa. Rozpoczęły się procesy osób, które służyły propagandzie i ideologii III Rzeszy; rozpoczęła się również sprawa Emila Janningsa. Strona angielska dobrze pamiętała Ohma Krügera i zażądała dla odtwórcy tej roli dożywotniego zakazu wykonywania zawodu aktora. Ostatecznie jednak w 1946 r. Emil Jannings został zdenazyfikowany, czyli uwolniony przez sąd od zarzutu służenia systemowi III Rzeszy. Rok później, w 1947, przyjął obywatelstwo austriackie. Lecz fizycznie i psychicznie aktor czuł się coraz gorzej. Przez cały czas przebywał w swojej willi w Strobl nad jeziorem Wolfgangsee w Austrii. W tym czasie przeszedł na katolicyzm, pogrążając się coraz bardziej w medytacjach religijnych.

Emil Jannings, najwybitniejszy aktor filmowy pierwszej połowy XX wieku zmarł 2 stycznia 1950 r. czyli w drugim dniu drugiej połowy XX stulecia. Przeżył zaledwie 66 lat.

23 lipca 2004 r. przypada 120 rocznica jego urodzin.

Tadeusz Pacewicz

Repertuar

Wydarzenia

Kino

Kupujesz bilet online? Możesz okazać go na telefonie, przed wejściem na salę








www.OpenCinema.pl
Zapraszamy do współpracy przy
organizacji kina letniego





Copyright 2021 © Kino Charlie - Wszelkie prawa zastrzeżone / Polityka RODO / Polityka Cookies