Komedia dla dzieci i dorosłych w polskiej wersji językowej z udziałem gwiazd polskiego kina i showbiznesu. Dialogi - Jan Wescile („Iniemamocni”, „Opowieści z Narni”, „Auta”).
Po Czerwonym Kapturku przyszedł czas na odkrycie całej prawdy o 7 krasnoludkach i Królewnie Śnieżce... Specjalna komisja śledcza powołana do zbadanie tej sprawy ujawniła fakty, których nikt się nie spodziewał.
Za górami, za lasami, siedmiu krasnoludków schroniło się w lesie. Szczycik (Maciej Stuhr), Dołek (Paweł Wilczak), Knedel (Robert Makłowicz), Loczek (Jerzy Kryszak), Prezes (Cezary Morawski), Czak (Jarosław Boberek) i Młotek (Zbigniew Suszyński) wybrali własne towarzystwo nie zakłócane odgłosami łamanych serc. I żyliby sobie dalej tak spokojnie, gdyby nie nagłe pojawienie się Królewny Śnieżki (Joanna Jabłczyńska), która wywróciła do góry nogami ich uporządkowane życie. Ta sytuacja może jednak nie potrwać długo, gdyż na poszukiwanie Śnieżki wyruszył właśnie Wielki Łowczy (detektyw Krzysztof Rutkowski) wysłany przez Złą Królową (Katarzyna Figura). Ale na zamku – poza Złą Królową – czeka na Śnieżkę również wielka miłość w osobie Królewskiego Błazna (Kuba Wojewódzki).
Porwania, pościgi, rozterki sercowe, liczne odniesienia do współczesności i obezwładniające poczucie humoru zbliżają klimatem „7 krasnoludków – historię prawdziwą” do takich filmów, jak: „Czerwony Kapturek. Prawdziwa historia”, „Shrek” czy „Epoka lodowcowa”.
Pomimo głosów krytyki jakich nie szczędzono filmowi uważam, że jest co najmniej symatyczny. Z niektórych dialogów uśmiałem się po pachy. Spójrzcie na trzecie zdjęcie od dołu i przypomnijcie sobie co wtedy mówiła Śnieżka :). Jak dla mnie uczciwe 8/10. Marmik 11-10-2007, 01:11 Moim zdaniem ta baśń jest mimo swoich przeciętnych dialogów warta obejrzenia. Nie zawsze do kin trafiają tak śmiszne komedie wyśmiewające taką starą baśń jaką jest ta. kinomanka 05-09-2006, 09:30
|