Drogi Widzu, podczas świadczenia usług przetwarzamy dostarczane przez Ciebie dane zgodnie z naszą Polityką RODO.
Kliknij aby dowiedzieć się jakie dane przetwarzamy, jak je chronimy oraz o przysługujących Ci z tego tytułu prawach.
Informujemy również, że nasza strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką cookies.
Podczas korzystania ze strony pliki cookies zapisywane są zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
W każdej chwili możesz wycofać zgodę na przetwarzanie danych oraz wyłączyć obsługę plików cookies, informacje
jak to zrobić przeczytasz tutaj i tutaj.
Sotiris na jednym z posterunków policji w Atenach zajmuje się przesłuchiwaniem podejrzanych. Pewnego dnia, po kolejnym wieczorze picia na umór budzi się na ławce w parku i czuje, że ma już dość. Od tej pory jeśli tylko dostrzeże u przesłuchiwanego ślad tego, że życie było dla niego okrutne, puszcza go wolno. Szał ratowania wszystkich niewinnych, prowadzi do tego, że Sotiris zabija w końcu skorumpowanego policyjnego strażnika.
Jedynym świadkiem jego zbrodni jest Dora, sprzątaczka prowadząca śmiertelnie nudne życie, polegające na przetrwaniu od jednej wypłaty do drugiej. Sotiris lubi Dorę, a ona lubi jego. Jednak miłość, uczciwość i sprawiedliwość wcale nie tak łatwo połączyć.
„Niesprawiedliwy świat”, to współczesna baśń o uciecze z wyścigu szczurów, pełna czarnego humoru i magicznego realizmu. Film Filipposa Tsitosa porównywany jest do dzieł słynnego Akiego Kaurismakiego, a obu reżyserów łączy czułe spojrzenie na swoich bohaterów.
Międzynarodowy Festiwal Filmowy w San Sebastian 2011 – Srebrne Muszle za najlepszą reżyserię i dla najlepszego aktora (Antonis Kafetzopoulos)
Jest to jeden z najgorszych filmów jakie widziałem w życiu. Ale ma jedną, bardzo poważną zaletę. Po 107 minutach siedzenia na niewygodnym krześle w sali Kameralnej kina Charlie, do której dobiegają odgłosy drukowanych biletów i rozmów pracowników kina (Które podczas oglądania tego filmu są jedynym urozmaiceniem seansu) patrzy się na naszą Łódź, kamienice, ludzi zupełnie innym okiem. Wszystko zaczyna cieszyć, nawet psia kupa na chodniku na ulicy Piotrkowskiej niesie większą wartość artystyczną, a gra aktorska pobliskich meneli (tych od pilnowania samochodów) powala na kolana. Chciałbym polecić ten film wszystkim, których nudzi bądź wkur%$# codzienna rzeczywistość, po obejrzeniu będziecie patrzyć na wszystko dużo przychylniejszym okiem!