Drogi Widzu, podczas świadczenia usług przetwarzamy dostarczane przez Ciebie dane zgodnie z naszą Polityką RODO. Kliknij aby dowiedzieć się jakie dane przetwarzamy, jak je chronimy oraz o przysługujących Ci z tego tytułu prawach. Informujemy również, że nasza strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką cookies. Podczas korzystania ze strony pliki cookies zapisywane są zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz wycofać zgodę na przetwarzanie danych oraz wyłączyć obsługę plików cookies, informacje jak to zrobić przeczytasz tutaj i tutaj. X
STRONA GŁÓWNA / REPERTUAR / ZAPOWIEDZI / WYDARZENIA / FESTIWALE / KINO / CENY BILETÓW / KONTAKT
FOTORELACJE / ZŁOTY GLAN / EDUKACJA FILMOWA / CHARLIE OUTSIDE / OPEN CINEMA / SKLEP / POLITYKA RODO

Wszystko gra
(Match Point)
dramat, Wielka Brytania, USA 2005
ReżyseriaWoody Allen
ScenariuszWoody Allen
ObsadaScarlett Johansson, Emily Mortimer, Brian Cox, Jonathan Rhys-Meyers, James Nesbitt
Strony
oficjalne
strona zagraniczna
Czas
trwania
124 minuty
DystrybutorSPInka

Opowieść o miłości, zdradzie i wielkich pieniądzach, ze świetną Scarlett Johansson, która wcieliła się tu w rolę zniewalającej femme fatale.

Chris (Jonathan Rhys Meyers) - ex-tenisista z ambicjami, zarabia na życie jako trener w klubie dla zmanierowanej high-society. Z powodzeniem wykorzystuje znajomości, otwierając sobie drzwi do kariery w londyńskim City i do małżeństwa z Chloe, córką brytyjskiego milionera.

Szybki awans i luksusowe życie - czegóż chcieć więcej? Atmosfera gęstnieje, gdy znudzony karierowicz poznaje aktorkę Nolę Rice (Scarlett Johnsson) - zmysłową i seksowną narzeczoną swojego szwagra. Zaczyna się spirala zdrad, niedomówień i skrywanej namiętności. Wiele wskazuje na to, że gra o szczęście dobiega końca. Chrisowi pozostał jeszcze jeden ruch. Ostatni.




Wprawdzie film nieco damski, ale obejrzałem z przyjemnością. Ma pewne wady, które zresztą zostały poniżej wytknięte, ale suma sumarum jest wartościową produkcją. Finał faktycznie jest nieły ;)
Marmik 10-02-2007, 01:07
Gdyby nie końcówka, byłabym znudzona do granic możliwości. Taki mały psztyczek na koniec od reżysera za wytrwałość dostałam:) Na banalnym wątku udało mu się pokazać całkiem niebanalną myśl przewodnią...i tu mocno punktuje usprawiedliwiając przenudne romansidło. Byłam przekonana podczas trwania filmu, że wyjdę z kina z zaspaną twarzą, ale scena w komisariacie skutecznie mnie rozbawiła i usensowniła całą tą nudę:) Polecam
Maarta 01-05-2006, 23:59
Niezrecznie krytykowac Mistrza, ale co zrobic jak film, ktory mial rzucic na kolana, nie rzuca? Allen to jeszcze czy juz inne wcielenie genialnego kiedys rezysera? A moze to ja tak sie zmieniam, ze w Allenie nie rozpoznaje go? Na pewno warto zobaczyc ten film i nie jest to zmarnowany czas, ale pozostaje zal, ze wychodzimy z kina "niedofilmowani i nienaallenowani", szkoda.
wiosna 20-04-2006, 13:21
hmm, film sredni, da sie obejrzec, ale zdecydowanie zbyt przereklamowany. Taka slaba "zbrodnia i kara" naszych czasow. Dla osob, ktore przeczytaly ksiazke film pewnie jest ciekawszy niz dla tych ktore nie czytaly Dostojewskiego.
Zbyszek 17-04-2006, 21:49
Niestety film rozczarowuje...nawet nie jestem zła tylko mi przykro, bo to utalentowana aktorka i świetny reżyser(tym jednak razem również przeciętny scenarzysta). Nawiązania do Dostojewskiego dość prymitywne.
Agata 16-04-2006, 21:06
Cóż za nagromadzenie nędzności świata tego w jednym filmie. Nie ma tu żadnych odkryć. Stare znane prawdy o życiu i ludziach, tchórzostwie, wygodnictwie, kłamstwach i roli przypadku. Miejscami to wszsytko pokazane za bardzo wprost, jak kazanie wygłoszone z ambony. A główny bohater jest draniem, ale film stara się go usprawiedliwiać. Bohater twierdzi, że chciałby być złapany i ukarany, bo wtedy byłaby jakaś sprawiedliwość na świecie. Ale w tę grę lenistwa, zaniechania, uproszczeń, kłamstwa i obłudy grają wszyscy, a główny bohater o tym wie i na tym opiera swoją strategię życiową. Czy to go jednak usprawiedliwia?
majka 13-04-2006, 12:15
o mój boże, takiej kichy to jeszcze dawno nie widzialam.przecież ten film był nieudolny, infantylny,bez klimatu,nie wiem moze specjalnie,ale mnie to nie przekonuje, jak nie woodiego. jestem zniesmaczona.poza tym njakiś taki niekończący się.
nin 13-04-2006, 11:40
Nareszcie brak w filmie samego Allena i jego neurotycznego podejścia i za to ma u mnie plusa, drugi za zaagażowanie Scarlett J., trzeci za przewrotność i obnażenie obłudy. Minus za banalne wręcz dialogi i ich kłótnie. Zabrakło ikry jaką Allen potrafił dorzucić.
panerai 13-04-2006, 09:57
Do Olo: Jak sam powiedziałeś scenarzystą był Woody Allen..
iga 13-04-2006, 08:23
Wspaniały, inteligentny moralitet, dość klasyczny w formie (doskonałej oczywiście) i pełen niepokojącej i trudnej treści. Nie daje długo o sobie zapomnieć. t.
joanna 10-04-2006, 11:17
nuda , poszłam dla W.Allena i niestety nie mogłam go tam odnaleźć .gdzie podziały się te perełkowe dialogi ?
Ewa 10-04-2006, 09:17
brawo tom!
zenujace byly wybuchy smiechu sali w najmniej ku temu stworzonych chwilach wynikajace z nastawienia widowni, ach woody allen ach hi hi ha ha - a w tym filmie zart nie jest zartem, a le jest ukryty w przeslaniu i konwencji
bb 09-04-2006, 23:30
Polecama kino jako miejsce, natomiast ostatnie kino Woody Allena to super malina. Znam wszyskie filmy W.Allena i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że im dalej w las tym niestety...czarno to widzę..? Chłopie, jak ma to tak dalej wyglądać, to już nie rób nic, zotań takim, jakim byłeś wcześniej...a były czasy kiedy robiłeś naprawdę dobre kino...życzliwy...piotr.. .
piotr 09-04-2006, 22:01
Żenujące są te opinie które tutaj przeczytałem. Wręcz przeciwnie uważam ten film za bardzo ciekawy. Reżyser w sposób bardzo przewrotny wywrócił wszystko do góry nogami. Do tego stopnia że inteligentny widz nie może się zgodzić z tak łatwym zakończeniem. Przecież nie da się kawa na ławę powiedzieć czego nie można robić, bo nikt już tego nie chce słuchać, a Woody zastosował wspaniały środek wyrazu. Główny bohater o wątpliwej moralności, pozbawiony uczuć, dążący do łatwego zaspokojenia wszelkich potrzeb, zostaje nagrodzony wspaniałym życiem. Nawet występne życie pozbawione wszelkich skrupułów zostaje ułagodzone spokojem sumieniem. Przecież na to nie można się zgodzić, to rodzi bunt i na długo zostaje w pamięci. Jest w tym filmie fantastyczny klimat, wspaniała muzyka i wyśmienita gra aktorów. Polecam wszystkim bardzo serdecznie, tom
tom 09-04-2006, 19:32
W tym przypadku ważne jest, aby w trakcie filmu cały czas zdawać sobie sprawę, kto jest jego reżyserem. W przeciwnym wypadku można łatwo przeoczyć fakt, iż jest to komedia.
Lump 09-04-2006, 16:34
ojoj ale wpadka, dopiero teraz zorientowalem sie ze scenarzysta i rezyserem jest Woody Allen. Przykro mi tym bardziej - mistrz sie chyba wlasnie skonczyl i powinien juz myslec o spokojnej emeryturze.
Olo 09-04-2006, 14:57
uwazam ze film jest w zupelnosci beznadziejny. Po pierwsze nudny i rozwleczony, cokolwiek zaczyna sie dziac pod koniec. Postepowanie bohatera niezrozumiale (Scarlett Johansson ze swoja uroda gowniary mi sie nie podoba, uwazam ze jest atrakcyjna co najwyzej od pasa w dol, intelektualnie tez specjalnie nie zablysnela). A proby wmieszania w to Dostojewskiego i to do tego przekreconego na opak we wszystkie mozliwe strony to juz w ogole zenada. Ode mnie 1 pkt - za realizacje techniczna i nic wiecej.

poza tym nie dziwi mnie wcale fakt ze zona bohatera nie mogla zajsc w ciaze jesli mierzyla temperature przy sniadaniu - rotfl!!! Czy medycyna w Anglii stoi na takim nedznym poziomie czy scenarzysta byl skonczonym ignorantem?
Olo 09-04-2006, 09:54
Dodaj opinię o filmie:

Podpis:
E-mail:

Znajdź film

Repertuar

Filmy

Wydarzenia

Kupujesz bilet online? Możesz okazać go na telefonie, przed wejściem na salę
» REZERWACJA BILETÓW








www.OpenCinema.pl
Zapraszamy do współpracy przy
organizacji kina letniego





Copyright 2020 © Kino Charlie - Wszelkie prawa zastrzeżone / Polityka RODO / Polityka Cookies