Drogi Widzu, podczas świadczenia usług przetwarzamy dostarczane przez Ciebie dane zgodnie z naszą Polityką RODO. Kliknij aby dowiedzieć się jakie dane przetwarzamy, jak je chronimy oraz o przysługujących Ci z tego tytułu prawach. Informujemy również, że nasza strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką cookies. Podczas korzystania ze strony pliki cookies zapisywane są zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz wycofać zgodę na przetwarzanie danych oraz wyłączyć obsługę plików cookies, informacje jak to zrobić przeczytasz tutaj i tutaj. X
STRONA GŁÓWNA / REPERTUAR / ZAPOWIEDZI / WYDARZENIA / FESTIWALE / KINO / CENY BILETÓW / KONTAKT
FOTORELACJE / ZŁOTY GLAN / EDUKACJA FILMOWA / CHARLIE OUTSIDE / OPEN CINEMA / SKLEP / POLITYKA RODO

Agnes i jego bracia
(Agnes und seine Bruder)
Niemcy 2004
ReżyseriaOskar Roehler
ScenariuszOskar Roehler
ObsadaMartin Weib, Moritz Bleibtreu, Herbert Knaup, Katja Riemann, Tom Schilling, Susan Anbeh, Vadim Glowna, Margit Carstensen
Czas
trwania
116 minut

Agnes ( Martin Weiß ) jest transseksualistą, aktualnie ładną kobietą i tancerką w klubie, a po pracy normalną hausfrau w papilotach. Jeszcze jako mężczyzna została mężem i ojcem (jej spotkanie z synkiem jest jedną z najbardziej poruszających scen w filmie). Agnes prowadzi bardzo przeciętne Zycie, ma jednak kłopoty z gotowaniem obiadów mężowi, którego to tak bardzo denerwuje, że w końcu wyrzuca ją z domu. Agnes kochała najmocniej matkę, która w porywie młodzieńczych fascynacji politycznych zaangażowała się w ruch terrorystyczny spod znaku RAFu i została uwięziona w słynnym więzieniu Stammheim. O offu zdaje się dobiegać oskarżenie: zamiast zajmować się mężem i trzema synami.

Bo Agnes to tylko jeden z trzech braci i wcale nie najbarwniejszy. Drugi brat, Hans-Jörg ( Moritz Bleibtreu ), jest bibliotekarzem-erotomanem z zaburzeniami osobowości i ze skłonnością do alkoholu - okresowo zwiększającą się na tyle, że wymaga terapii. O ile wygląd Agnes, zwłaszcza sceniczny, może budzić konsternację, o tyle wygląd i zachowanie Hansa-Jörga nad wyraz przeciętne, wręcz ocierające się o karykaturę grzecznego niemieckiego kawalera, prawda, że już nie pierwszej młodości. A więc koszula flanelowa w kratkę, wygnieciona marynarka i białe skarpetki, a nade wszystko - wiecznie śliniące się usta na widok każdej ładniejszej dziewczyny w bibliotece, no i podglądanie w ubikacji defekujących pań. Z wyglądu najśmieszniejszy, choć nierzadko widzom wcale nie jest do śmiechu, i z pozoru najmniej groźny. Jednak to on jest potworem, choć dowiadujemy się o tym dopiero na końcu. Trzeci brat, Werner ( Herbert Knaup ), jest chlubą rodziny, choć pewnie jego matka nie podzielałaby tego zdania. To polityk - dobrze ustawiony i pnący się do góry. W pracy. W domu, a właściwie parterowym domku z ogródkiem, jego kariera przedstawia się całkiem odmiennie. Żona (znakomita, słusznie nagrodzona Katja Riemann ) i starszy syn, oboje z artystycznymi ambicjami, ale chyba tylko ambicjami, nienawidzą go i poświęcają wiele czasu i wysiłku, by go poniżyć. Pozostaje mu młodszy syn, ale to nie zaspokaja jego oczekiwań. Chciałby być podziwiany i kochany, a zamiast tego otrzymuje codzienne duże dawki kpiny i wzgardy. Próbuje walczyć, ale przegrywa. Ośmiesza się i poniża jeszcze bardziej. Jest potwornym yuppie, ale dostaje za swoje z nawiązką. Przede wszystkim od najbliższych, a to boli najbardziej.

Roehler jest bardzo surowym sędzią. Karze wszystkich, nawet ojca trzech braci (w tej roli niesamowity Wadim Glowna z długimi siwymi włosami hippisa, któremu usługuje wiecznie płaczący lokaj). Na polityku oczywiście nie zostawia suchej nitki, Hansa-Jörga kompromituje i demaskuje, a najsympatyczniejszego z braci, Agnes, uśmierca.

I tu zaczyna się problem z tym filmem. Roehlerowi zabrakło albo czasu, albo cierpliwości. Bo pointa, do której dochodzi ten bardzo sprawnie, można by wręcz powiedzieć - bez zbędnych komplementów - zrealizowany na poziomie dobrych opowieści hollywoodzkich (które pewnie uchodziłyby za europejskie), rozczarowuje i tyle. Może w formie usprawiedliwienia trzeba dodać, że " Elementarteilchen" (2006), najnowszy film Roehlera, bezsprzecznie jednego z najciekawszych obecnie reżyserów niemieckich, był jedną z najczęściej omawianych premier Berlinale 2006, choć nie wszystkim się podobał. Renomowanemu polskiemu krytykowi Tadeuszowi Sobolewskiemu nie spodobał się zdecydowanie, czemu dał wyraz w swoim omówieniu festiwalu i chcąc dodatkowo zrazić reżysera czytelnikom nazwał go "telewizyjnym rzemieślnikiem" ("Gazeta Wyborcza" z 13. 02. 06, s. 15), choć z telewizją Roehler nie współpracuje z zasady (w całej jego filmografii znajduje się tylko jeden film telewizyjny z 1999 r.).




Dodaj opinię o filmie:

Podpis:
E-mail:

Znajdź film

Repertuar

Filmy

Wydarzenia

» REZERWACJA BILETÓW








www.OpenCinema.pl
Zapraszamy do współpracy przy
organizacji kina letniego



Copyright 2019 © Kino Charlie - Wszelkie prawa zastrzeżone / Polityka RODO / Polityka Cookies