Pierwsze arcydzieło, które po dwóch nieukończonych filmach ["Niech żyje Meksyk" [1933] i "Łąki bieżyńskie" [1937]] udało się zrealizować Eisensteinowi w okresie dźwiękowym. Akcja toczy się w XII-wiecznej Rosji, rozbitej na feudalne części. Mocno osłabiony najazdami tatarskimi kraj zostaje napadnięty przez Zakon Krzyżacki. Niemieccy Kawalerowie Mieczowi grabią bezkarnie przygraniczne wioski, wszędzie, gdzie się pojawią siejąc gwałt i spustoszenie. Kiedy wrogowie zbliżają się do bram Nowogrodu, jego przerażeni mieszkańcy zwracają się po pomoc do znanego z waleczności księcia Aleksandra Newskiego [porywająca kreacja Nikołaja Czerkasowa]. Wspaniała opowieść Eisensteina o średniowiecznym bohaterze dała genialnemu twórcy możliwość zastosowania nowatorskich rozwiązań w dziedzinie obrazu i dźwięku. Nigdy wcześniej [ani, niestety później też] na ekranie te dwa elementy nie współgrały ze sobą tak doskonale. Skomponowana dla potrzeb filmu muzyka Sergiusza Prokofiewa nie jest już tylko [jak dotychczas] ilustracją, stanowi dopełnienie dramaturgiczne ekranowej akcji., umiejętnie podkreślając nastrój poszczególnych scen. W warstwie plastycznej kolor stanowi ważny element symboliki. Idealnie została zastosowana tutaj zasada kontrastu [czerń - broniąca się ludność, biel - prześladowcy]. Prekursorskim rozwiązaniem jest też komponowanie obrazu w powiązaniu z dynamiką wydarzeń. Wszystkie te elementy czynią z "Aleksandra Newskiego" wzorcowy materiał dla innych twórców - w jaki sposób można na ekranie idealnie wykorzystać środki wyrazowe.
Bardzo mi się podoba ten film - "Aleksander Newski" stał się zasłużenie klasyką radzieckiego kina. Szkoda tylko, że ze względów politycznych telewizja o nim nieco zapomniała. A szkoda, bo należy odróżniać politykę od popkultury, jaki kraj ZSRR nam pozostawił. Nieco propagandowy, ale bardzo dobrze, bo inaczej nie byłby naprawdę tak strawny, jak jest teraz. Sergiej Eisenstein to najwybitniejszy radziecki reżyser i mojego zdania nikt żadną siłą nie zmieni. Dawid 28-01-2026, 20:55 To dzieło wybitne, wciągające i nie dające oderwać oczu. Mistrzowska konstrukcja i genialna muzyka powodują, że zawarta w filmie propaganda przenika do umysłu jak morfina do żyły. Gdyby Eisenstein żył dzisiaj, byłby milionerem z toną oskarów. Harley Porter 09-07-2007, 21:37 wspaniały monumentalny film historyczny.wyemitowany został w ostatnio w tvp1 19.03.06 o godz.1: 50 Karol Ł. 20-03-2006, 15:12 W czyich zasobach znajduje sie ten film? Od kogo można go wypozyczyć? Jacek Białek 23-09-2004, 18:17
|