Drogi Widzu, podczas świadczenia usług przetwarzamy dostarczane przez Ciebie dane zgodnie z naszą Polityką RODO. Kliknij aby dowiedzieć się jakie dane przetwarzamy, jak je chronimy oraz o przysługujących Ci z tego tytułu prawach. Informujemy również, że nasza strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką cookies. Podczas korzystania ze strony pliki cookies zapisywane są zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz wycofać zgodę na przetwarzanie danych oraz wyłączyć obsługę plików cookies, informacje jak to zrobić przeczytasz tutaj i tutaj. X
Kino Charlie
STRONA GŁÓWNA / REPERTUAR / ZAPOWIEDZI / WYDARZENIA / FESTIWALE / KINO / CENY BILETÓW / KONTAKT
FOTORELACJE / ZŁOTY GLAN / DLA SZKÓŁ / CHARLIE OUTSIDE / OPEN CINEMA / SKLEP / POLITYKA RODO

CZYTELNIA
Spis artykułów


"Absolwent" XXI wieku?

- Pisząc "Powrót do Garden State" byłem w kompletnej depresji i czułem się tak bardzo samotny, jak nigdy przedtem. Scenariusz był dla mnie sposobem wyrażenia tego, co czułem: samotność, wyizolowanie, tęsknota za domem, który w zasadzie nigdy nie istniał. Sądzę, że najfajniejszą sprawą w sukcesie filmu jest to, że ludzie, którzy czują to samo co ja wtedy, mogą zobaczyć, że jest ich naprawdę wielu. I będąc tak bardzo samotnymi, nie są już sami - powiedział Braff.

Dla amerykańskich dwudziestoparolatków "Powrót do Garden State" stał się nagle tym, czym dla pokolenia przełomu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych był "Absolwent" Mike'a Nicholsa. Cała generacja tłumiąca bezustannie prawdziwe emocje lekami, nie potrafiąca rozmawiać o uczuciach i po omacku poszukująca swojego miejsca w świecie, znalazła swojego nowego idola. Z cichego, kameralnego filmu, który powstał na początku bez zapewnionej dystrybucji kinowej, "Powrót do Garden State" stał się fenomenem kulturowym. Całe rzesze młodych ludzi odnalazły w końcu film, który mówi o sprawach łudząco podobnych do ich przeżyć. A to wszystko zostało wypowiedziane szczerym i wiarygodnym językiem.

Fani filmu wylewają swoje żale na internetowym blogu reżysera, jeżdżą setki kilometrów do kin w innych stanach, aby móc zobaczyć obraz po raz kolejny, organizują zjazdy i spotkania online. Jeden z fanów "Powrotu do Garden State" mówi: "Większość filmów, choć opowiada o młodych ludziach, jest zrobiona przez dorosłych, którzy nie bardzo potrafią to wszystko zrozumieć". Trzydziestodwuletnia Jenny z Manhattanu stwierdza natomiast: "Sądzę, że jest to doświadczenie jednej, konkretnej osoby, które w jakiś sposób symbolizuje to, co czujemy my wszyscy". I dodaje: "Śledzisz tę historię kogoś, kto był odrętwiały przez całe swoje dotychczasowe życie, nie doświadczył emocji, których doświadczyć powinien i nagle doznaje przebudzenia, nagle odradza się, czujesz z nim jakąś solidarność i przeżywasz jego losy w bardzo osobisty sposób".

Zach Braff tworząc otwarte forum dyskusji o filmie, prawdopodobnie sam nie spodziewał się tak licznego odzewu na swój debiut, dlatego dziękuje fanom: - Strasznie Wam dziękuję za tak ogromne wsparcie dla mojego pierwszego filmu. Bardzo bałem się pokazać w nim tak dużo siebie, ale jednocześnie bardzo wierzyłem w ten projekt i w to, że muszą, gdzieś tam, być ludzie, którzy przechodzili przez to samo, co ja. Nie sądziłem jednak, że tak wielu z Was poczuje z moim filmem związek i za to właśnie jestem Wam wdzięczny, nie tylko jako filmowiec, ale i jako człowiek, który często czuje się na tym świecie samotny.

Wszyscy chcą produkować, nikt nie chce płacić

Jak mówił w jednym wywiadów reżyser: "Tak naprawdę "Powrót do Garden State" jest o tym, jak bardzo życie jest krótkie. I o tym też, jak łatwo dajemy się złapać w te wszystkie plątaniny i niepewności, zmartwienia i obsesje, a także trywialne argumenty. Tymczasem życie pędzi obok nas i kiwa z politowaniem głową na to, jak strasznie poważnie traktujemy siebie. Pamiętajcie, że słońce wypali się za jakiś milion lat i wtedy tak naprawdę nic nie będzie miało znaczenia". Nie był to klimat, który od raz działał na wyobraźnię bossów wielkich wytwórni. Film powstał w końcu poza głównymi hollywoodzkimi studiami.

Było to tym łatwiejsze, że reżyser, a zarazem scenarzysta i odtwórca głównej roli, Zach Braff, znany jest Amerykanom jako dr John "J.D." Dorian z telewizyjnego sitcomu "Scrubs". "Powrót do Garden State" to jego debiutancka pełnometrażowa produkcja. Próbując pozyskać fundusze na realizację obrazu Braff miał już w zanadrzu zgodę Natalie Portman i zapewniony udział Danny'ego De Vito, jako producenta. Jednak sprawa nadal nie była taka prosta. Autor opowiada: "Chociaż nie prosiłem o wiele pieniędzy, nikt nie chciał zaryzykować, ponieważ film nie miał klasycznej trójaktowej struktury. To nie jest film, który jakiekolwiek studio chciałoby wyprodukować. Bali się na przykład tego, że wprowadzam do historii bohaterów, którzy pojawiają się na ekranie tylko jeden raz. Ale kurczę, takie jest życie! Jadę do domu na cztery dni i kogoś spotykam. Przez tych parę chwil nie wszyscy zdołają dać mi życiową radę!" Ostatecznie reżyser znalazł prywatnego donatora i tak powstał film, który do chwili obecnej zwrócił poniesione koszty już niemal siedmiokrotnie.

Jak na film niezależny, "Powrót do Garden State" zostało wyprodukowane przez wyjątkowo liczną ekipę producencką. Pierwsze pojawiło się Jersey Films - firma założona w 1992 roku przez Dannego DeVito, Michaela Shamberga i Stacey Sher. Choć Jersey Films zazwyczaj uczestniczy w dużych produkcjach, to scenariusz tak się spodobał, że zdecydowano się na projekt produkcyjnie bardziej kameralny. Następni zjawili się Gary Gilbert i Dan Halsted z Camelot Pictures, którzy finansują przede wszystkim kino niezależne. Reżyser śmieje się: "Wszyscy chcieli go wyprodukować, nikt nie chciał za niego zapłacić". Wcześniejsze obawy Braffa o zatracenie autorskiego charakteru filmu, okazały się bezpodstawne. Jak na debiutanta dostał wyjątkowo dużo artystycznej swobody i zawsze do niego mogło należeć ostatnie słowo.

Można to odczuć chociażby podczas słuchania ścieżki dźwiękowej filmu. Usłyszymy na niej utwory takich gwiazd jak Simon i Garfunkel, czy Coldplay, ale i zespołów kompletnie nie znanych, jak Remy Zero, muzykujących po podmiejskich garażach i istniejących wyłącznie w świadomości garstki osób. Braff argumentuje: "Ja po prostu uzupełniłem film moimi ulubionymi kawałkami. Simona i Garfunkela naprawdę chcieliśmy mieć, ale kiedy otrzymaliśmy pierwszą odpowiedź z ich wytwórni, opanował nas pusty śmiech. Za sumę, której żądali moglibyśmy zrobić drugi film. Napisałem jednak list bezpośrednio do Paula Simona i kiedy zobaczył scenę, w której miał się znaleźć ich utwór, wykazał ogromną szczodrość i już nie wahał się powiedzieć - tak. I tak po kolei, grupa po grupie, wszyscy się zgodzili". Płyta ze ścieżką dźwiękową bije aktualnie w Stanach rekordy popularności, zachwycając świeżością i bezpretensjonalnym doborem utworów. - Moich wymarzonych kawałków - dodaje Zach.

Rezerwacja biletów
Kupujesz bilet online? Możesz okazać go na telefonie, przed wejściem na salę

Szkoła w kinie
Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej

e-Kino Charlie
Zaproœ Kino Charlie do domu

25 lat Kina Charlie
Tani poniedziałek
Œroda i Niedziela Seniora
Happy Hour
Charlie Kocha Kobiety
Klub Charliego
Filmowy box świąteczny
Sens życia

Cinergia

Ania Movie Charlie

Open Cinema
www.OpenCinema.pl
Zapraszamy do współpracy przy
organizacji kina letniego
Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UŁ

Łódź Kreuje

Subwencja
pfr


Przedsiębiorca uzyskał subwencję finansową w ramach programu rządowego "Tarcza Finansowa 2.0 oraz 6.0 Polskiego Funduszu Rozwoju dla Mikro, Małych i Średnich Firm", udzieloną przez PFR S.A.

pisf

Copyright 2024 © Kino Charlie - Wszelkie prawa zastrzeżone / Polityka RODO / Polityka Cookies