Drogi Widzu, podczas świadczenia usług przetwarzamy dostarczane przez Ciebie dane zgodnie z naszą Polityką RODO. Kliknij aby dowiedzieć się jakie dane przetwarzamy, jak je chronimy oraz o przysługujących Ci z tego tytułu prawach. Informujemy również, że nasza strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką cookies. Podczas korzystania ze strony pliki cookies zapisywane są zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz wycofać zgodę na przetwarzanie danych oraz wyłączyć obsługę plików cookies, informacje jak to zrobić przeczytasz tutaj i tutaj. X
Kino Charlie
STRONA GŁÓWNA / REPERTUAR / ZAPOWIEDZI / WYDARZENIA / FESTIWALE / KINO / CENY BILETÓW / KONTAKT
FOTORELACJE / ZŁOTY GLAN / DLA SZKÓŁ / CHARLIE OUTSIDE / OPEN CINEMA / SKLEP / POLITYKA RODO

CZYTELNIA
Spis artykułów


Nieokreślone "Tabu" Nagisy Oshimy
Anna Rykiert


        Tabu Nagisy Oshimy - niezwykły w swej formie dramat samurajski, zrealizowany na podstawie powieści Ryotaro Shiby; w roku 2000 nominowany do Złotej Palmy na MFF w Cannes - łączy cechy tradycyjnego filmu jidai–geki („opowieści miecza”) z transgresyjnym melodramatem (wątek homoseksualny): obok samurajskich pojedynków i trudnych moralnych wyborów związanych z honorowym kodeksem pojawiają się tu elementy romansu, służące ukazaniu dekadencji ostatnich lat shogunatu.

        Tytuł – oryginalne: gohatto, czyli zabronione – pochodzi z samego kodeksu „Bushido, czyli droga wojownika”: zespołu norm moralnych regulujących życie „tego, który służy u boku swego pana” (dosłowne tłumaczenie nazwy samuraj)”[i]. Shinsengumi  - to grupa ludzi pilnująca porządku w Kioto na mocy przyzwolenia szogunatu. Niektóre spośród postaci są autentyczne (Kondo, Hijikata, Okita, Inoue), jednakże  większość dotyczących ich faktów daleko odbiega od prawdy.

        Warto na wstępie zwrócić uwagę na formalną stronę dzieła. Wszystkie jej elementy służą kreacji atmosfery - jednocześnie mrocznej, ale i kuszącej swym pięknem. Przeważają ujęcia statyczne, bardziej dynamiczne ruchy kamery towarzyszą jedynie scenom walki. Dominuje symetryczne kadrowanie z tak zwanej „pozycji tatami” (maty do siedzenia); taki sposób filmowania jest dość charakterystyczny dla estetyki kina japońskiego w ogóle, jak i sprzyja kontemplacji psychologicznej sfery fabuły. Scenografia jest skromna, ascetyczna, odsyła tym samym do klasyki gatunku. Charakterystyczne dla japońskiej kinematografii są ujęcia skupiające uwagę na drobnych przedmiotach i elementach przyrody (studnia, krople deszczu, chmury), mające wartość tak estetyczną, jak i symboliczną. Dość osobliwa natomiast jest nieco fantastyczna, przywodząca na myśl baśń, sceneria finałowego pojedynku (mokradła, opary, niebieskawa poświata o niewiadomym źródle). W tej swoistej stylizacji na ludowe podanie pomagają użyte w specyficzny sposób napisy – tautologiczne wobec warstwy obrazowej. Podobnie ascetyczna w formie, lecz niepokojąca, czasami zaś ledwie słyszalna jest muzyka, która jest „wtopiona” w całość do tego stopnia, że zdaje się oddziaływać poza naszą świadomością. Wieloznaczności filmu sprzyja także niejednorodna narracja - w dużej części ma ona charakter obiektywny, przełamywany co pewien czas elementami narracji prowadzonej przez jednego z bohaterów (Takeshi Kitano). Wiele scen (często kluczowych dla interpretacji) prezentowanych jest poprzez voice-over lub mindscreen Hijikaty, który jest nie tylko uczestnikiem, ale i  komentatorem akcji.

        Istotnym zagadnieniem jest podejmowana przez Oshimę gra z gatunkiem jidai–geki. Na ile film ten jest klasyczny, w czym zaś odbiega od konwencji? Podstawowymi wyznacznikami gatunku są: widowiskowe, często epatujące okrucieństwem, wręcz naturalistycznie ukazane sceny walki, motyw drogi oraz postać samotnego samuraja – mściciela. Począwszy od Siedmiu samurajów Kurosawy filmy te stały się swego rodzaju moralitetami, zaczęły mieścić w sobie głębsze przesłanie. W Tabu pojawiają się sceny pojedynków i ćwiczeń z szermierki - zaaranżowane ciekawie, ale bez nadmiernego patosu i wystawności. Motyw wędrówki został wyeliminowany, natomiast główny bohater jest osamotniony (w psychologicznym sensie), a jego zemsta (jeśli istnieje) pozostaje w sferze domysłów. Należałoby więc mówić tu raczej o wkomponowaniu elementów klasycznej „opowieści miecza” w strukturę rozprawy o wypaczeniu kodeksu bushido, który – jako nieprzystawalny do realiów epoki, stał się narzędziem manipulacji, doprowadzając do upadku społeczeństwa ślepo posłusznego nakazom i ukształtowanemu przez nie systemowi. Jak zauważa Piotr Kletowski, „w ujęciu Oshimy „opowieść miecza” jest nośnikiem ważnych treści – bardziej jednak dotyczących aktualnej sytuacji japońskiego społeczeństwa (…), niż pretendujących do rangi uniwersalnego moralitetu (jak ma to miejsce w twórczości Kurosawy)”[ii].

        W filmie daje się zauważyć elementy komizmu, który - w ujęciu Oshimy - niweluje klasycyzm jidai–geki. Po pierwsze, Takeshi Kitano jest dla Japończyków przede wszystkim komikiem; nieprzypadkowe jest więc obsadzenie go w roli postaci, która przejmuje częściowo prowadzenie narracji i kształtuje nasz sposób odbioru treści. Zagadnienie homoseksualizmu – wciąż drażliwe – rozładowują liczne żarty na ten temat czynione przez członków Shinsengumi (najdosadniejszym dowcipem jest poddanie w wątpliwość miłości lub zazdrości jako motywu zabójstwa Yuzawy powodowane nieatrakcyjnością ofiary). Niekiedy podobną funkcję pełnią napisy.

        Reżyser utrzymuje stan emocjonalnego, erotycznego napięcia w całym filmie, także w scenach pozbawionych walk, konfliktów i przemocy. Wydobywa je z subtelnych gestów i oszczędnie wypowiadanych słów, które pod pozorem zewnętrznej harmonii ukrywają niepokój. Ośrodkiem tej konstrukcji dramatycznej jest oczywiście główny bohater – Sozaburo Kano (debiutant Ryuhei Matsuda) – młodziutki szermierz obdarzony dziewczęcą urodą, który budzi silne namiętności pośród swych towarzyszy. Postać ta łączy w sobie cechy zarówno męskie (doskonale włada mieczem, z posłuszeństwem i odwagą wypełnia swe zadania), jak i kobiece: jego delikatną urodę, w tym nie obciętą wbrew zwyczajowi grzywkę (może to symbolizować przywiązanie do cielesności) oraz wykonywane przez niego ruchy (nalewanie sake) przypisać należy do sfery kobiecości. Sam sposób filmowania poszczególnych scen także podkreśla odpowiednio jeden lub drugi aspekt osobowości bohatera: w scenach walki - siłę i rzemiosło rycerskie, w innych eksponowane są (choćby za pomocą dużych zbliżeń) typowo „kobiece” przymioty – oczy, usta, włosy.

        Tajemniczość samej postaci oraz pełna niedopowiedzeń fabuła filmu nie pozwalają na jednoznaczną interpretację. Nie znamy myśli bohatera, wszystkich jego działań ani motywów. Atrakcyjny fizycznie młodzieniec roztacza wokół siebie aurę dwuznaczności, która przyciąga wielu mężczyzn - Sozaburo staje się centralnym obiektem zainteresowania w szkole Shinsengumi. Tylko obiektem czy wręcz przeciwnie – świadomym prowokatorem? Jest bardzo zdyscyplinowany, wykonuje wszelkie rozkazy dowódców, choćby były bardzo trudne (egzekucja, pojedynek z Tashiro – Tadanobu Asano). Wydaje się, że nie jest agresywny „sam z siebie”, lecz w wyniku rozkazu bądź honorowej powinności. W kontaktach o charakterze erotycznym sprawia wrażenie obojętnego, a przynajmniej powściągliwego. Elementy celowego, acz subtelnego, uwodzenia odnaleźć można w relacji z Yamazakim (Masa Tommies) - na przykład, kiedy kapitan pomaga głównemu bohaterowi zawiązać sandał w drodze do Gion, oraz w początkach znajomości z Tashiro. Stał się ofiarą cudzych namiętności - może dlatego mówi, że nie ma przed nim przyszłości.

        Połączenie swoistego sexappealu ze śmiertelną aurą Kano, działa na pozostałych jak afrodyzjak i trucizna zarazem. Erotyczne napięcie rozsadza dyscyplinę, w organizacji szerzy się chaos, także wśród dowództwa. Można więc odczytywać postać Sozaburo także jako homme fatale o zimnych oczach, zbyt pięknego i opanowanego złem, jak mówi w finale Hijikata. Uwodziciel o aparycji niewinnego chłopca jest zafascynowany niebezpiecznym połączeniem seksualności i śmierci. Ta fascynacja stanowić może wytłumaczenie romansu młodego z Yuzawą (Tomoro Taguchi): proponując wspólną noc „zalotnik” deklaruje gotowość oddania życia za chwilę rozkoszy. W rozmowie pojawia się słowik jako ludowy symbol – zapowiedź śmierci. Nie skłaniałabym się jednak ku tak krańcowej interpretacji – moim zdaniem, bohater przejawia uczucia względem Tashiro, nie jest zupełnie ich pozbawiony. Mówi, że potrafi zabijać i udowadnia to już prawie na początku filmu, w scenie egzekucji. Bohater grany przez Kitano stwierdza wtedy, że Kano posiada coś więcej niż odwagę. Widz również zastanawia się, jak delikatny młodzieniec poradzi sobie z trudnym zadaniem i jest zaskoczony jego chłodnym wypełnianiem rozkazu – czyżby także dał się zwieść pozorom?

        Jako klucz do interpretacji fabuły posłużyła mi historia zatytułowana Śluby chryzantem, opowiedziana przed finałowym pojedynkiem przez Sojiego Okitę (Shinji Takeda), który odczytał ja jako opowieść o miłości między mężczyznami. Ubogi uczony bierze pod opiekę rannego wojownika, mężczyźni przywiązują się do siebie i składają śluby braterstwa. Rycerz ma jeszcze ostatnie zobowiązanie do wypełnienia, musi wiec wyjechać na jakiś czas, ale obiecuje wrócić w Dniu Chryzantem. Pojawia się w umówionym czasie, ale dopiero w nocy, jest bardzo smutny. W końcu wyjawia przyjacielowi, że odwiedza go jako duch: został uwięziony i popełnił samobójstwo, by móc dotrzymać danego słowa.

        Za parę odpowiadającą bohaterom opowiadania uznać można Sozaburo i Tashiro. Razem zostają przyjęci do Shinsengumi, od początku tworzy się między nimi pewna więź – choć nienazwana, niesprecyzowana. Oni też uchodzą wśród wojowników za parę kochanków, mimo że w filmie nie ma właściwie potwierdzenia, ani też zaprzeczenia tej hipotezy. Wiemy na pewno, że Tashiro pożąda młodego szermierza, a ten nie zgadza się na romans. Co dziwniejsze, choć wydaje się jednym z głównych bohaterów, Tashiro znika na dużą część filmu, pojawiając się właściwie na początku i na końcu; w międzyczasie obecny jest tylko w wypowiedziach innych. Pomimo tych okoliczności odnosi się wrażenie, iż młodych łączy pewna  więź, a jej subtelnymi oznakami są: słabość (być może udawana) Kano w pojedynkach z Tashiro, poinformowanie Yuzawy o niemożności zakończenia tej relacji, czy nawet samo milczenie wobec pytań o domniemany romans. Wspomniany Yuzawa został zamordowany, winą zaś obarczono kochanka Sozaburo (po tym jak zgubił sztylet napadając na Yamazakiego; moim zdaniem jednak zbrodni dokonał sam Kano).

        Sozaburo - jako wykonawca wyroku na przyjacielu – staje przed typowym dla samurajskiego kina konfliktu miedzy dwiema powinnościami: gimu (wobec stojących wyżej w hierarchii) a giri (względem swego imienia i honoru) oraz uczuciami osobistymi. Jak na samuraja przystało, wypełnia rozkaz. Jeśli przyjąć, że młodziutki szermierz jest jedynie ofiarą namiętności, pozbawił Yuzawę życia motywowany obawą o Tashiro. W wieczór poprzedzający to nieszczęśliwe wydarzenie Yuzawa mówił o zazdrości i groził Kano, przyznając następnie, że nie potrafiłby go skrzywdzić. Z pewnością jednak mógłby zabić swego rywala i tego właśnie bał się młodzieniec; nieszczęśnik stanął między „duchowymi kochankami” i  musiał zginąć. Tashiro, domyślając się przyczyn zabójstwa oraz tożsamości sprawcy, zaatakował Yamazakiego, by podrzucić swój sztylet i wziąć tym samym winę na siebie (napaść ta nie miała innego wyraźnego celu, poza tym sylwetka napastnika bardzo przypominała tę właśnie postać). Podczas pojedynku nie słyszymy kilku słów Kano, po których jego przeciwnik pozwala się pokonać. Jest to prawdopodobnie wyznanie miłosne, będące zaskoczeniem dla słuchającego.

        Drugi wariant interpretacyjny mówi, że główny bohater jest opanowany przez zło, ale do Tashiro żywi pewne uczucia. W tym kontekście Yuzawa ginie z jego rąk jako ofiara zimnego uwodziciela, który nie wdał się w romans z osobą najbardziej mu bliską, ponieważ skazałby ją tym samym na śmierć – za związek z pięknym Kano płaci się wysoką cenę. Sprawcą napadu także tu jest Tashiro, nieświadomy uczuć Sozaburo, zazdrosny o względy jakie okazuje Yamazakiemu. Mógłby on też być winny obu przestępstw popełnionych z zazdrości o miłość, a może o ogromne umiejętności młodzieńca i zainteresowanie, jakim darzą go przełożeni. Wydaje mi się to jednak mało prawdopodobne. Wnioskując z powyższej analizy zachowań bohaterów, a także niejasnej sceny pojedynku, myślę, że obaj „mieli coś na sumieniu”. Przy takim odczytaniu tajemnicze słowa mogą być przeprosinami, przedśmiertnym wyjaśnieniem motywów postępowania.

        Dodatkowym elementem łączącym wspomnianą przypowieść z wątkiem obu domniemanych kochanków jest motyw więzienia. Tashiro, który wdziera się na egzekucję, dostaje pięć dni aresztu. Po wyjściu na wolność spotyka Kano i opowiada mu, jak wzywał jego imię – imię swego ukochanego. Motyw ten przewija się również w rozmowie z Yuzawą. Opowiada on swemu „lubemu” o jednym z członków Shinsengumi skazanym na popełnienie seppuku, którego opłakiwała przy celi piękna kobieta.

        Do opowieści o Ślubach chryzantem, biorąc pod uwagę towarzyszącą jej rozmowę Hijikaty i Sojiego, odnoszą się także relacje bohatera Kitano i głównego dowódcy Kondo (Yoichi Sai). Obaj założyli organizację, pochodzą z tej samej szkoły samurajskiej, podobnie jak wychowany przez nich Soji. Wychowanek dopytuje się o łączący ich pakt, który wyklucza obecność jakiejkolwiek osoby trzeciej. Hijikata nie potwierdza tych przypuszczeń - lecz można przyznać im słuszność. Bohater, w którego myśli mamy wgląd, przypatruje się uważnie reakcjom starego przyjaciela na osobę Sozaburo. Wiele zachowań go dziwi, niektóre niepokoją: Kondo daje (pozornie) delikatnemu nowicjuszowi niezwykle trudne zadanie – wykonanie egzekucji. On także – nie bez widocznej satysfakcji – wyznacza Kano na wykonawcę kary na Tashiro, co zakrawa na sadyzm i słusznie wywołuje u Hijikaty zmieszanie, zwłaszcza, że sam (wraz z Sojim) zostaje wytypowany na obserwatora – sekundanta. Postać odtwarzana prze Kitano także wykazuje zainteresowanie Sozaburo i – jak informuje jedna z jego wizji – ulega jego urokowi, choć stara się mu oprzeć; usunięcie Kano byłoby dla niego ulgą.

        Misji tej podejmuje się Soji, który - jako podopieczny mistrzów – dostrzega rozłam, jaki wprowadza nowoprzybyły. Nie chce, by coś zagrażało ich relacji (a może i jemu samemu), być może jest zazdrosny o zainteresowanie, jakie wykazują wobec młodzieńca. Kończące film zabójstwo Kano nie jest bezpośrednio pokazane - jego wyrazem ma być  scena ścięcia drzewka kwitnącej wiśni. Wyraża ono młodzieńczą seksualność, a w samym kodeksie bushido jest, obok miecza – duszy samuraja, najważniejszym symbolem: „kwiat wiśni – którego płatki opadają przy lada podmuchu wiatru w sposób tak naturalny, jak samuraj oddaje życie za swojego pana”[iii]. „Panem” byłby tu jednak nie feudalny zwierzchnik, lecz ten, który zawładnął sercem i duszą.

        Zastanawiające jest stwierdzenie, że to nie Soji kochał Sozaburo, lecz odwrotnie: Sozaburo żywił do niego uczucie. Podejrzenie to powstaje w myślach Hijikaty na podstawie wizji, w których kolejno: on sam przybywa do Kano, Soji zmierza ku niemu, oraz Kano (w czerwonym kimonie) przychodzi do Sojiego. W całym filmie nie ma żadnych wskazówek dla takiej interpretacji. Myślę, że sekret tkwi w ambiwalentnej symbolice czerwieni. Z jednej strony wyraża ona miłość, nieokiełznaną namiętność, ale z drugiej strony jest barwą krwi, niszczącej siły i być może ma zapowiadać śmierć bohatera z rąk Okity.

        Trzeba podkreślić, że wątki prezentujące skomplikowane relacje uczuciowe samurajów są tak naprawdę sposobem na ukazanie ówczesnych problemów społeczno–politycznych. Świadczą o tym liczne wypowiedzi o tej właśnie tematyce, kreujące sugestywne tło wydarzeń. Akcja rozgrywa się w Kioto w 1865 roku, na trzy lata przed ostatecznym upadkiem trwającego kilkaset lat panowania szogunatu, skazującego Japonie na międzynarodową izolację. Sytuacja ta doprowadza ostatecznie do restauracji cesarstwa (tak zwana reforma Meiji), oraz rozpoczęcia okresu intensywnych reform i otwarcia kraju na świat.

        Przedstawiony w filmie obraz organizacji Shinsengumi jest zminiaturyzowanym obrazem Japonii, która przeżywała wówczas okres społecznych niepokojów. Nieprzypadkowo tak często podkreślana jest nieużyteczność zasad bushido (uwaga Tashiro o bezsensowności poświęcania całego oddziału w przypadku śmierci dowódcy). W wątpliwość poddany zostaje szacunek dla przełożonych: Yuzawa mówi o udawaniu respektu głównie ze strachu przed karą. Demaskuje to nieludzki charakter rycerskiego kodeksu, który pod pozorem chronienia czystości moralnej i najszlachetniejszych wartości, wykorzystywany był dla utrzymania podwładnych w bezwzględnym posłuszeństwie. Kondo jest bezpośrednio uwikłany w bliżej nieokreślone plany polityczne, natomiast Hijikata, który nie chce wdawać się w dyskusje na te tematy, mówi jedynie, że spiskowcy chcący obalenia shoguna nie są szaleni, lecz wręcz przeciwnie – bardzo rozsądni. Kilka razy przywołana zostaje niedawna bitwa pod Ikedaya, kiedy to pośród samurajów zapanowała podobna „gorączka zmysłów”, co doprowadziło do zaostrzenia rygorów wojennych. „Zamknięcie się w samurajskim rytuale, od lekcji fechtunku po krwawe egzekucje na tych, którzy złamali reguły kodeksu, ale i homoseksualizm, to oznaki dekadencji, świadomości życia bez jasno określonej perspektywy. Oshima, który dotąd piętnował Japończyków za bezrefleksyjne uleganie wzorcom zachodnim, pokazuje, do czego prowadzi świadoma izolacja od świata zewnętrznego”[iv].

        Wszystkie te problemy ówczesnego społeczeństwa mieści sobie w symboliczny sposób Kano - to on jest obwiniany za stan moralnego rozkładu, i to on ponosi karę. Grupa dowódców mająca świadomość tego, co dzieje się w szeregach Shinsengumi, a często sama się do tego stanu przyczyniająca, potrzebuje rozwiązania problemu, choćby było ono pozorne i nieskuteczne. Takim rozwiązaniem staje się zlikwidowanie Sozaburo, uznanego „jednogłośnym milczeniem” za „sprawcę”. Młody szermierz, który najbardziej ze wszystkich podporządkowuje się obowiązującym regułom, uchodzi - paradoksalnie - za burzyciela harmonii.

        Tabu jest filmem łamiącym wszelkie ograniczenia i schematy – tematyczne, gatunkowe, interpretacyjne. To wielowarstwowe, wieloaspektowe dzieło jest zarazem perfekcyjne i niepełne – tym samym łączy się z pojęciami japońskiej estetyki, pełnymi trudnych do zwerbalizowania niuansów, które wymykają się jednoznacznym sensom[v].  Tabu można z pewnością przypisać kategorię estetyczną shibu, czyli skromności, subtelności wyrazu; jego forma jest bowiem pozbawiona zbędnych ozdobników. Kategoria ta zawiera w sobie chi – stan całkowitego wyciszenia, osiągalny poprzez niedokończenie, niepełność (miejsce dla aktywnej wyobraźni odbiorcy, wykorzystanie sugestii jako techniki artystycznej); ten stan niedopowiedzenia i tajemniczości (yugen) to dla Japończyków największe osiągnięcie w sztuce. Takim dziełem jest Tabu -  można odnieść wrażenie, że to, co w filmie najistotniejsze, jest nieobecne (tj. niepokazane, niewyjaśnione, niewyartykułowane).

        Yukio Mishima pisał: „W japońskiej kulturze rzucają się w oczy dwie sprzeczności: elegancja i brutalność – te dwie cechy ściśle się ze sobą wiążą. Nasza brutalność oparta jest na emocjach, nie jest usystematyzowana (…). Myślę, że wypływa ona z kobiecych cech naszej osobowości, z nerwowej pobudliwości. Czasami jesteśmy zbyt wyrafinowani, wrażliwi na piękno, aż do granic sadyzmu. W końcu jesteśmy tym zmęczeni i potrzebujemy wybuchu agresji, żeby się uwolnić”[vi]. Myśl tę uważam za syntezę misternie skomponowanego filmu Oshimy.


[i] P. Kletowski, Filmowy błysk katany – oblicza kina samurajskiego, [w:] Wokół kina gatunków, red. K. Loska,  Kraków 2001, s.255.

[ii] Ibidem, s. 268.

[iii] Cyt. za: ibidem, s. 253.

[iv] K. J. Zarębski, Japońska dekadencja, „Kino” 2002, nr 3.

[v] Zob. K. Wilkoszewska, Estetyka japońska, Warszawa 2001.

[vi] Wypowiedź Yukio Mishimy, przytoczona w filmie dokumentalnym Dziwny przypadek Yukio Mishimy (1985), reż. Michael Macintyre, podaję za: Kletowski, op. cit., s. 271.

Rezerwacja biletów
Kupujesz bilet online? Możesz okazać go na telefonie, przed wejściem na salę

Szkoła w kinie
Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej

e-Kino Charlie
Zaproœ Kino Charlie do domu

25 lat Kina Charlie
Tani poniedziałek
Œroda i Niedziela Seniora
Happy Hour
Charlie Kocha Kobiety
Klub Charliego
Filmowy box świąteczny
Sens życia

Cinergia

Ania Movie Charlie

Open Cinema
www.OpenCinema.pl
Zapraszamy do współpracy przy
organizacji kina letniego
Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UŁ

Łódź Kreuje

Subwencja
pfr


Przedsiębiorca uzyskał subwencję finansową w ramach programu rządowego "Tarcza Finansowa 2.0 oraz 6.0 Polskiego Funduszu Rozwoju dla Mikro, Małych i Średnich Firm", udzieloną przez PFR S.A.

pisf

Copyright 2024 © Kino Charlie - Wszelkie prawa zastrzeżone / Polityka RODO / Polityka Cookies