Ta strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. [X]



21 gramów

(

21 Grams

)
dramat, USA 2003

ReżyseriaAlejandro González Inárritu
ScenariuszGuillermo Arriaga
ObsadaSean Penn, Benicio Del Toro, Naomi Watts, Charlotte Gainsbourg, Danny Huston
Nagrody60. MFF w Wenecji: Puchar Volpi dla najlepszego aktora, Nagroda Publiczności dla najlepszej aktorki, Nagroda Publiczności dla najlepszego aktora
NominacjeOscary 2004: Aktorka Pierwszoplanowa, Aktor Drugoplanowy; Europejska Nagroda Filmowa 2003: Nagroda Screen International dla filmu nieeuropejskiego
Strony
oficjalne
strona zagraniczna
Czas
trwania
125 minut
DystrybutorSpinka

Ocena
Ocena widzów:
7.97  (2165 głosów)
Twoja ocena: 

Opis
Dzięki pewnemu wypadkowi przecinają się ścieżki trojga bohaterów: Paula, Jacka i Christiany. Ich relacje są nasycone uczuciami o niezwykle wysokiej temperaturze - od przyjaźni i miłości po obsesję i nienawiść. Tytuł filmu odnosi się do wagi, którą ludzkie ciało rzekomo traci po śmierci. Zgodnie z koncepcją Inarritu i Arriagi jest to waga duszy opuszczającej ciało.


Dodaj opinię o filmie:

Podpis:
E-mail:


Opinie widzów:

j@nek04-12-2007, 12:31
burak napisał: "Naomi Watts to prawdziwa perełka tego filmu"

Właściwie to dwie perełki. Obie jakieś 30 cm poniżej obojczyków ;).
burak15-10-2007, 15:08
po prostu genialny film, a Naomi Watts to prawdziwa perełka tego filmu
Erkel11-10-2007, 01:24
Skoro film jest beznadziejny to jakim cudem średnia z ponad 300 opinii to 9,00? Jeżeli ktoś oglada Amerykańskiego Ninja 4 to faktycznie nie powinien brać się za 21 gramów.
Blake- Willaim08-09-2007, 13:34
Według mojej skromnej opinii, Beznadziejny, przereklamowany, na poziomie filmu Amerykański Ninja 4
Marmik20-07-2007, 02:43
Pojawiają się tu zarzuty o przeiwdywalność i płytkość scenariusza. Powiem szczrze, może nie jest to najlepszy film na świecie, ale życzyłbym by 5% amerykańskich produkcji była taka "płytka" i "przewidywalna". Większść filmów można rozszfyrować już podczas napisów początkowych ;), ale czy idąc do kina na film sprawdzamy zmysł kryptologiczny czy chcemy obejrzeć czyjąś opowieść?
Czy fakt, że Kewvin Spacey na wstępie "American Beauty" wygłasza kwestię, ze za rok będzie martwy umniejsza przyjemność oglądania filmu?

Jedno co faktycznie można zarzucić "21 gramom" to właśnie owe 21 gramów, które tak naprawdę gdzieś się zawieruszyły. Ale może właśnie o to chodziło by widz poszukał sobie sam?
aniunia30-04-2007, 19:17
hmm.. wedlug mnie film dobry ale za bardzo pokrecony...no coz jak kto woli..;p fajny tytul ale malo odzwierciedlenia go w filmie..;/
Bea01-07-2006, 13:24
Przejmująco brutalny, przez co na swój sposób piękny, obraz.
aesmir12-09-2005, 13:57
Film tętniący emocjami, przesiąknięty niepokojem spowodowanym nieuchronnością kolejnych zdarzeń - ludzie uwikłani w nić pajęczą swoich losów, które wciąż przecinają się z innymi, najpierw nieznanymi, a później tak znaczącymi dla nich ludźmi. Kto wie, w jakiej pajęczynie przypadków bądź przeznaczenia sami żyjemy?..
Marek28-08-2005, 16:09
To smutne, ale tak chwytliwa idea, jaką jest tytułowe 21 gramów - czyli masa ludzkiej duszy, nie ma z fabułą wiele wspólnego. Dusza człowieka (może z powodu swojej małej masy) całkowicie się w tym obrazie zagubiła, wspomnienie w epilogu jest jakby żachnięciem się realizatorów („a no tak… jeszcze dusza”). Po końcowych napisach widz ma wrażenie, że przykuł go do ekranu jedynie niekonwencjonalny sposób montażu, powodujący brak wprowadzającego opisu postaci i pozory zagadki. A tu zagadki nie ma. Gdyby sceny poukładać w sposób chronologiczny otrzymalibyśmy marną opowieść o ludzkiej tragedii, dynamizowaną jedynie grą Penna i Del Toro. Dla mnie to zbyt oczywiste kino, nawet po takim montażu. Marek.
Nemesis13-02-2005, 11:46
Świetna gra aktorska, historia jednak raczej przeciętna. Troszkę się może dłużyć, szczególnie z początku, kiedy to nie wiadomo jeszcze do końca kto jest kim i o co chodzi. Mimo wszystko film wart obejrzenia, chociaż po tajemniczym tytule spodziewałem się czegoś więcej
marol09-07-2004, 12:01
...magia ekranu, magia kina, magia... Izusi...
Lil23-06-2004, 23:20
obejrzałam '21 gramów' dzisiaj po raz pierwszy... i faktycznie dość szybko można w miarę poskładać tę układankę i dalej śledzić resztę. ale mało jest takich filmów... wszystko się kończy, zapalają się światła, lecą napisy końcowe, a ja siedzę przykuta do krzesła i chyba nawet nie mam ochoty się ruszać. kiedy w końcu wychodzę z kina na zatłoczoną ulicę, zaczynam jakoś uważniej przyglądać się ludziom...
>>mikq<<23-06-2004, 08:25
jak dla mnie REWELACJA!!! I jesli ktos kto pisze ze mozna go zobaczyc dla zabicia czasu do SORRY! Zajebiste aktorstwo, jedno z najlepszych jakie widzialem. Film ukazuje cos niesamowitego. Popieram Veda - intensywnosc uczuc jest tu na max!!! Wczoraj zobaczylem go 3 raz i caly czas dopatruje sie roznych szczegolow:) duzo przemyslen pozostaje po tym filmie...coz WARTO OBEJRZEC, GORACO POLECAM!!!
Olo20-06-2004, 13:50
Pewne sceny moze i zmuszaja do pewnych przemyslen ale to zdecydowanie za malo zeby film uznac za wartosciowy. Raczej nic specjalnego, mozna go spokojnie nie ogladac.
Wilczy16-06-2004, 20:32
Do obejrzenia dla zabicia czasu. Nie należy sugerować się tajemniczymi zapowidziami, bo niewiele mają wspólnego z całą historią. Nie wzbudził we mnie żadnych emocji, takie sobie popularne kino rozrywkowe z niższej półki... Zabawny był wątek chrześcijańskiego działacza w jego chrześcijańskim tracku słuchającego chrześcijańskiej stacji radiowej :) Cool, samo życie.
Kudłaczek12-06-2004, 11:33
Film ten oparty jest na dość ciekawej historii, ale niestety tą puzzlową układankę można rozwikłac bardzo szybko... potem oglądanie jest tylko sprawdzeniem umiejętności widza w logicznym myśleniu i składaniu faktów. Jeżeli chodzi o epilog to nie tworzy z całością odpowiednio wartościowego ciągu, wręcz można by zrobić z niego osobną opowieść. Jednym słowem fagmentaryczność jest tu dużym minusem, podobnie jak długość filmu...
andrzej14-05-2004, 19:33
film zbyt banalny w porownaniu do kwestii ostatniej sceny.
Pyśka11-05-2004, 07:39
Ciężar jaki film zosatwił na mojej duszy znacznie przewyższył 21 gram. po obejrzeniu miałam wrażenie jakby do mojego ciała dołączył się kilkutonowy balast. Może za bardzo się zaangażowałam, ale potłukłam się emocjonalnie. Duży plus za grę aktorów.
Ved09-05-2004, 11:20
Spóźniłem się chwilę na film i przez kilka chwil myślałem, że nie uda mi się odgadnąć o co w nim chodzi. Jednak z minuty na minutę udawało mi się budować coraz pełniejszą wersję wydarzeń. Odejście od chronologicznej kolejności zdarzeń wciągnęło mnie w historię, która była ciekawa ze względu na emocje bohaterów, ale nieco nudnawa jeśli chodzi o dramaturgię i "pulsowanie akcji" - więc dla mnie ten zabieg jest plusem filmu. Naomi Watts, Sean Penn i Benicio Del Toro - w takiej kolejności rozkoszowałem się znakomitą grą aktorską. Zgadzam się, że film ma słąbe strony, ale pod względem ukazywania zawirowań ludzkich uczuć i intensywności ich przeżywania jest dla mnie naprawdę cenny.
Zenon od dzisiaj24-04-2004, 10:08
W moim odczuciu sposób zmontowania filmu, czyli odejście od zasady następstwa wydarzeń nie wyszedł filmowi na dobre. Rozumiem, że w zamyśle reżysera miało to uatrakcyjnić akcję, spowodować, że widz wciągnie się układanie i dopasowywanie kolejnych elementów układanki. Myślę, że sztuka ta nie powiodła się i końcowym efektem tych starań jest wielki bałagan, który bardziej denerwuje niż wciąga. Może pan A. G. Inarritu po zmontowaniu filmu w sposób tradycyjny sam uznał, że jest on słaby i dlatego pociął go na kawałki. Nie wiem. Wystawiam ocenę 6. Dobra gra aktorska. Świetne zdjęcia, od strony plastycznej nie mam do filmu żadnych zastrzeżeń.
delawarski11-04-2004, 23:15
puzzle ktore z czasem coraz latwiej sie uklada co prawde powiedziawszy zaczyna draznic. duzy plus za gra aktorska minus za flaki z olejem (procz kilku momentow)
ruddy07-04-2004, 23:24
w tym filmie bylo tyle przeroznego materialu ze starczyloby na obdzielenie 3 innych.. z ktorych kazdy bylby lepszy od oryginalu; a tak wyszedl z tego dziwaczny przekladaniec, gdzie fenomenalne kawalki mieszaja sie z przynudnymi momentami, przeciaganymi w nieskonczonosc niby-niewyjasnionymi motywami.. ehh, tak spieprzyc potencjalnie dobry film, zdraznilem sie! jednak na spory szacunek zasluguja te sceny gdzie napiecie przewyzszalo moje mozliwosci wytrzymalosciowe- zoladek wykrecal sie w 800 i czulem sie bezradny wobec powagi sytuacji.. ale to wszystko na prozno, dla mnie ten film podszyty jest grubo ciosanymi schematami- tak jakby tworcy popadli w szablonowa kreatywnosc; to surowa ocena, bo ogladalem co prawda z zapartym tchem, lecz co za duzo to niezdrowo; ja temu filmowi nie wierze, brak mu wlasnie tych 21 gramow- duszy. 9pkt ale nie wiem za co i przez zeby.
Nadzia19-03-2004, 23:36
Film bez watpienia pozostawia prężące sie w duszy emocje..ktore pozostja przynajmniej z takim natezeniem na pelna dobe....Jest głebokim doznaniem...w pamienic zapisuje sie motto...,,Zycie toczy sie dalej,,







Ranking filmów

1.Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie9.01
2.Cicha noc7.93
3.Twój Vincent7.35
4.Na karuzeli życia6
5.Manifesto5.93
6.Listy do M. 34.5
7.Serce miłości2.26



Kinekspert

www.architektum.pl

ADS







Purpose



www.zak.lodz.pl






Copyright 2000 © Kino Charlie - Wszelkie prawa zastrzeżone - Projekt i wykonanie CharlieWebmedia