Ta strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. [X]


Dyskusje

Forma graficzna Forum Kina Europejskiego (37)

Archiwum dyskusji




Czy kolor poprawia pamięć historii?
(liczba komentarzy: 20)

Czy Twoim zdaniem powinno się kolorować stare filmy? Czy odświeżanie poprawia pamięć historii? Zobacz najnowszy film Grupy Artystycznej "Łódź Kaliska", który miał swoją premierę na uroczystym zamknięciu Camerimage w Łodzi. Tylko u nas jego internetowa premiera!




KOMENTARZE:

Piotr Chrząszczak (19-12-2004, 15:24)
Wczoraj oglądalem I Wojna światowa w kolorze.
rewelacja jestem za kolorowaniem filmów.

kobieta (16-07-2003, 13:43)
nie nalezy zmieniac przeszlosci nie da sie jej udoskonalic.

Bonifacy (30-03-2003, 18:13)
....czy kolorowane filmy z Charle Chaplinem mialyby jakis urok? Pewnie tak, raczej tylko dla maniakow dvd, ktorzy uwielbiaja kolory;) Prosze zaobserwowac, sprawe na przykladzie fotografii czarno-bilaej. pozdrawiam

A. (19-03-2003, 22:40)
jeśli uznamy, że tworzymy nowy film, a nie kolorujemy stary, to wszystko mozna zrobić, nawet dodać kolor...

Iwo (13-03-2003, 22:13)
Kolor czy jego brak...Jasne że można kolorować, choć jest to niepotrzebne dla osiągnięcia zadowolenia przecietnego widza; więcej jest to pewnym wybiegiem mającym obudzić nasze zainteresowanie. Różne techniki i walory estetyczne powodują, iż kolorowanie nie przyczynia się do wzbogacenia obrazu, wręcz przeciwnie jest pewnym jego wypaczeniem. Świat kolorów jest nam zbyt dobrze znany aby ożywiać nim stare obrazy; jedynym uzasadnieniem wprowadzenia koloru aby przykryć czerń i biel może być zamiar wysunięcia na pierwszy plan filmu, pewnych jego aspektów, lub zastosowanie konkretnej i uzasadnionej intencji artystycznej.

Ruddy (06-03-2003, 12:52)
A kolorujta wy sobie co chceta.. ja bym jeszcze dokleil wasy i brode wszystkim aktorkom a mezczyznom doczepil silikonowe piersi.. no co, jak szalec to na calego:))

Piotr Włodarski (21-02-2003, 12:59)
Jesli chodzi o działania grupy "Łódź Kaliska" to niestety od samego początku była to zbieranina kilku pijawek bazujących na istniejących juz dziełach sztuki. Trudno uznać za wybitnie tworcze domalowywanie wąsów uznanym dziełom sztuki, smarowaniem fekaliami klatki schodowej,nasmiewanie się z klasycznych ujęć filmowych czy podkradanie innym ich dorobku.
To ostatnie wydarzyło się "Grupie Kaliskiej" w stosunku do mnie, a sprawa znalazła swój finał w sądzie. W rezultacie "Grupa Kaliska" przyznała sie do kradzieży praw autorskich należących do mnie.
Teraz widzę iz okradają z praw autorskich osoby juz nieżyjące. Pogratulowac.

Piotr Włodarski (21-02-2003, 12:49)
Jestem tradycjonalistą.
Podkolorowany film czarno - biały staje się zupełnie innym filmem.
Nie ma sensu do czegokolwiek to porównywać. To dla mnie zbrodnia. Każdy operator, każdy nawet przeciętny fotograf Wam powie że inaczej zupelnie robi się zdjęcia i postrzega świat na taśmie czarno - białej i na tasmie kolorowej.
Po co więc uszczęsliwiać widzów na siłę ?
Po co okradać dzieła czarno - białe z ich specyfiki, ich nastroju, ich integralności ?

Zbigu (21-02-2003, 00:19)
Obejrzałem kolorową wersję filmu braci Lumiere w wykonaniu Łodzi Kaliskiej i utwierdziłem się w swoim stanowisku. Kolorowanie filmów być może odbiera starym cz-białym produkcjom duszę i klimat, ale za to przenosi je w nowy wymiar świata kolorowego (wymiar nr 1) i ewentualnie (jak na przykładzie wspomnianego filmu) wymiar świata dźwięków (nr 2). Na przykładzie wychodzących robotników można się przekonać, że kolor+dźwięk ma znaczną przewagę nad filmami cz-biał. i bez dźwięku. To coś niesamowitego. Oglądając ten film czuje się oddech historii podany w nowej, odświeżonej i zjadliwej postaci dla widza, który kolor ma na co dzień i bez tego nie wyobraża sobie świata. Pod koniec filmu pewnie dla kontrastu wstawiono wersję czarno-białą i niemą. Efekt jest świetny, przynajmniej dla mnie - spotęgowało to moje odczucie że wersja kolorowa jest lepsza od oryginalnej. Zresztą niech każdy zobaczy sam. Ja co prawda wychowałem się na filmach cz-biał. oglądanych w "jedynce" (np. filmy Chaplina puszczane masowo jeszcze w latach 80), ale w tym samym czasie obejrzałem masę starych filmów, ale pokolorowanych (później przypominanych w programie 'Perły z lamusa'). Jestem więc nadal za kolorowaniem, czyli odświeżaniem historii!

AFX (15-02-2003, 23:05)
Nie jak nie było koloru tak go nie powinno byc.
Toz to zdeka wieśniackie jest kolorowanie filmów oryginalnie czarno-białych.

Chomick (11-02-2003, 20:15)
ja jestem za kolorowaniem, zgadzam sie z L.T. a mi sie nieprzyjemnie oglada filmy czarnobiale (poza PI, chociaz w sumie tez mnie to denerwowalo)

artua (10-02-2003, 21:02)
Jeśli ktoś chciałby wydać płytę z fragmentami recytowanej "Ody do młodości" w oprawie diskopolowej i z powiedzmy niebieskim koniem na okładce, to proszę bardzo. Każdy ma prawo do orgazmu, śpiewać każdy może i byle kmiot niech pisze ody! Nie mnie zabraniać - ja co najwyżej tego nie kupię. Ale opinia Emila w temacie filmu "Sami swoi" jest dla mnie delikatnym przegięciem. Tam nie ma efemerycznych pejzaży grubym ziarnem kliszy malowanych. Jasne, że w fotografii nie sposób przecenić różnice w technice kolorowej i czarnobiałej, ale w lekkim filmie komediowym?

L.T. (10-02-2003, 12:16)
Niech kolorują. Nikt przecież nie każe niszczyć czarno-białych wersji. Pozostaną.

a (09-02-2003, 22:13)
Nie powinno się kolorować starych filmów. Niech zostaną czarno-białe, takie je nakręcono, takie są piękne.

Qla (07-02-2003, 21:42)

Cała atmosfera takich filmów kryje się właśnie w ich czarno-białtm kolorze, takich filmów nie trzeba odświerzać, je się po prostu pamięta. Jestem stanowczo przeciw!!!

Ola (07-02-2003, 08:18)
Thunder: Równie dobrze możesz założyć okulary, w których widziałbyś na kolorowo film czarno-biały ;)) Uważam, że taki pokolorowany film traci klimat. Wyobrażam sobie, że zaraz po kolorowaniu filmów czarno-białych będzie podkładanie głosów do filmów niemych. NIE JESTEM ZA!

Thunder (07-02-2003, 02:23)
Kolorowany film Charliego? Czemu nie! Moim zdaniem byłoby świetnym przeżyciem obejrzeć coś takiego, choćby w ramach eksperymentu. Jestem za! A tym którzy uznają to za świętokradztwo proponuję rozdawać w kinie jakieś okulary pozwalające widzieć na czarnobiało. :)))))

Emil (07-02-2003, 00:00)
Nie i jeszcze raz nie! jestem przeciw kolorowaniu, nie widzialem zadnego pokolorowanego filmu ktory bylby chociaz tak dobry jak orginal. to co powstaje jest sztuczne i niezywe, czsami niedoskonale a czasami zbyt dobre ale nie takie jak byc powinno. najgorsze wrazenie mam po filmach ktore widzialem w odcieniach szarosci a potem ich wersje w kolorze, Sami swoi to doskonaly niewypal i argument przeciwko kolorowaniu. technicznie mozna by wszystko pokolorowac ale czy smieszyl by np. kolorowany Charlie? Nie i jeszcze raz nie.

Miss P. (06-02-2003, 23:49)
Pomysł dobry, ale mnie interesuje finansowy wymiar tej akcji. Komu będzie się opłacało kolorować film i robić kopie takich kolorowanek? Przecież to żmudna praca, a do kina pójdzie na to garstka osób i nie zwróci się za wykonanie kopii.

Zbigu (06-02-2003, 23:27)
Krótka odpowiedź: powinno. Z jednej strony człowiek ma w pamięci te stare, czarno-białe wersje. Z drugiej strony miło byłoby obejrzeć taki pokolorowany film, mimo że jak pewnie wszyscy krzykną, "to nie to samo". Stare, niekolorowe filmy odchodzą w zapomnienie. Nikt ich już nie ogląda. Ja sam wielu już nie obejrzę, gdyż widziałem je zbyt wiele razy i zbytnio nie chce mi się do nich wracać. Ale w wersji kolorowej - bardzo chętnie. Podsumowując: powinno się kolorować stare filmy, ale nie należy zapominać o ich niekolorowych wersjach.

Copyright 2000 © Kino Charlie - Wszelkie prawa zastrzeżone - Projekt i wykonanie CharlieWebmedia