Ta strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. [X]


Dyskusje

Forma graficzna Forum Kina Europejskiego (37)

Archiwum dyskusji




Clubbing się kończy? - jakie miejsca są godne uwagi?
(liczba komentarzy: 14)

Do niedawna o Łodzi pisało się i mówiło, że jest miastem pubów. Naturalnym zjawiskiem były rodzące się nowe miejsca spędzania wolnego czasu przy piwie i ulubionej muzyce. Powstawały miejsca kultowe, chociażby Forum Fabricum. Teraz większość menadżerów klubów i pubów mówi o dekoniunkturze. Czy uważasz, że clubbing upada? Jakie miejsca są godne uwagi i dlaczego? Jakie miejsca do których chodziłeś już nie istnieją i jak je wspominasz?




KOMENTARZE:

adamiec1976@o2.pl (24-03-2007, 19:44)
co tu duzo mowic,ludzie chca cos nowego ,ile razy bawiliscie sie w chowanego?

sjnet (18-09-2005, 15:14)
Nie zgodzę się że clubbing umiera, są ciekawe miejsca, które gwarantują dobrą zabawę jak np. Jazzga, Pientro, Bagdad Cafe, Soda Bar, czy nieśmiertelna La Strada. Ludzie są po prostu mniej aktywni, wolą domówki, siedzienie przed komputerem. Kto naprawdę chce to znajdzie coś dla siebiew Łodzi...

Kamyk (17-08-2005, 19:06)
Co wy tam gadacie a BagdadCafe przecierz to są wypasione miejsca jak się poszuka to się zawsze coś znajdzie a nie tylko narzekacie i narzekacie

vespertine (30-06-2005, 20:10)
smutne to acz prawdziwe,no nie ma się gdzie w łodzi zabawić,wyjątkiem są koncerty,np.ostatnio Skalpela,bardzo udany.Ale zeby tak wyjsc,po prostu wieczorem i nie do ogródka na pietrynie..niewiele do wyboru pozostaje:(może przeczyta to ktoś,kto ma na to jakikolwiek,choćby tyci wpływ..niech coś się zacznie wreszcie dziać!a co do pientra..zapowiadało sie moze i dobrze,ale to nędza i tyle

Karmelowa (25-06-2005, 17:44)
Generalnie nie zauwazylam specjalnego spadQ aktywnosci clubbingowe- spróbujcie dostac wolny stolik w Kaliskiej w okolicach "Happy weekend hour" czyli pi razy drzwi okolo pólnocy;). A kwestia czy wychodzá coraz mlodsi jest dla mnie mocno dyskusyjna i zalezy moim zdaniem glównie od wieku komentujácych. Sama mam lat 29 i niestety- wyraznie wsród rozbawionej trzodki stanowie filar tzw. wieQ sredniego, ale to juz inny temat..;)

zmudek (22-06-2005, 11:13)
Z powyższych komentarzy wynika, że faktycznie clubbing umiera, ale nie dlatego, że brakuje ludzi. Faktycznie pamiętam, że kiedyś wyjście "do miasta" to było wydarzenie :) Nigdy nie było wiadomo, jak się skończy. Chociaż... może to ja byłam po prostu młodsza...
Teraz wszędzie chodzi "dzieciarnia", nawet kluby studenckie są studenckie tylko z nazwy. Eh, szkoda gadać!
Gdyby tak powstał jakiś klub z sercem, a najlepiej kilka klubów, ale już nie techno, tylko jakaś klimatyczna muza, może nawet z odrobiną egzotyki... Ach, zamarzyłam się...

bm (20-06-2005, 09:57)
poprostu wszystko przenika komercja licza sie tylko pieniadze teraz tylko kina charlie i cytryna próbują coś innego zaprezentować, puby wszystkie gonią za kasa i oferują w sumie ciagle to samo placyk do tańczenia itp

Woolfu (19-06-2005, 15:02)
Nalwspanialsze, miejsce które istaniało to Forum Fabricum. Z nowych może Pientro???? nadal Kaliska choć traci na uroku. I to niestety tyle mieśie Łodź.

zgred (17-06-2005, 19:05)
Według nie clubing zanika!niestety...marzę o pabach z prawdziwą atmosferą, tam gdzie jest spokój, a może raczej coś szalonego,ale pięknego, mądrego...rozmarzyłam się.Nie chce klubów gzie jak tylko wchodzisz, to zaraz zaczną cię obmacywać pijani albo naćpani, albo po prostu niewyżyci faceci! Dosyć tego! kultura, kultura i powaga, ale z dużą dawwką dystansu i szaleństwa...oto czego bym sobie życzyła

olej (12-06-2005, 17:54)
Tu nie chodzi o miejsca, ale o ludzi!!! Clubbing !? – dzieciaki, piwsko i udawanie dorosłych. Miejsca Kultowe !? – szkoda pisać ( wszystko to pic i udawanie, że takie miejsca i taka muzyczka mnie kręci więc jestem OK.). Kiedyś było kilka klubów, prawdziwi ludzie, prawdziwe życie i prawdziwa zabawa. O wszystko trzeba było się starać, ale miało to swój smaczek. A imprezy i zabawy na mieście wspomina się do dziś.

qbek (12-06-2005, 13:21)
Clubbing to nie tylko kluby... to takze ludzie... Nie ma ludzi nie ma klubow... proste...

radi (17-05-2005, 23:39)
Tak w tym miescie nic ciekawego sie nie otwiera, a to co bylo spada niestety na psy..:( trudno o ciekawe miejsca..a wyjscia na miasto ograniaczaja sie ciagle do tych samych punktów...ktore raczej zmieniaja sie na gorsze..Łódż miastem pubów...??!! to raczej mit wymyslony przez tych zakompleksionych lodzian i kolesi od kropiewnickiego, ktorzy nigdzie nie byli i nic nie widzieli . Wystarszy ruszyc do Wrocławia, Krakowa, Trojmiasta...o stolicy nie wspominam..
:(pozdro

zyzio (04-05-2005, 15:43)
moim zdaniem powinno juz powstać coś nowego, np. jakieś sale kontemplacyjno-rekreacyjno-performerskie, zarazem taneczne i szalone, rodem z japonii. performance powinien stać się powszechny i dostępny. stac nas na nowe pomysły - a nie tylko taniec + piwo i fajki... istotnie - ile np. można grac w kółko taki sam house? toż to robi się nudne...

goer (29-04-2005, 00:33)
moim zdaniem kończy się clubbingowa publika ;) oczywiscie z pewnymi wyjątkami typu reagge itp.

Copyright 2000 © Kino Charlie - Wszelkie prawa zastrzeżone - Projekt i wykonanie CharlieWebmedia