Ta strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. [X]


Dyskusje

Forma graficzna Forum Kina Europejskiego (37)

Archiwum dyskusji




Ratujmy stare kina
(liczba komentarzy: 14)

Ratujmy stare kina - akcja "Gazety" w Krakowie (może także w Łodzi?)

"W Krakowie działają trzy multipleksy. Niebawem powstaną następne. Czy ostatnim już krakowskim małym, starym kinom, współtworzącym przez lata kulturalny klimat miasta, uda się przetrwać kolejną inwazję nowoczesnych kin wielosalowych? Czy możliwa jest "pokojowa" koegzystencja małych i dużych? Dzisiejszym tekstem wspomnieniem Jerzego Armaty rozpoczynamy dyskusję na ten temat. Chcemy wspólnie z kiniarzami oraz wielbicielami filmu poszukać sposobu na ocalenie starych krakowskich kin. Czekamy na Państwa opinie i wspomnienia".

Więcej na ten temat przeczytacie na stronie "Gazety Krakowskiej".

W Łodzi, podobnie jak w Krakowie, wkrótce powstanie kolejny multipleks.

Co o tym sądzicie?




KOMENTARZE:

Gawron (28-03-2007, 19:48)
Tylko w "starym" kinie mozna cofnac sie wczasie, szkoda , ze jest ich coraz mniej :(

Angela (11-10-2006, 00:18)
jesli "stare" kina beda prowadzic rozne akcje promocyjne typu tansze bilety (choc troszke lub czasami)i urzadzac rozne ciekawe imprezy np. wlasnie nocny maraton to jasne czemu nie.Male kina maja szanse na przetrwanie i ludzie chca by one sie zachowaly tylko trzeba dac szanse ludziom by do nich chetniej przychodzili a nie do multipleksow.Trzymam kciuki w walce o przetrwanie.

Moniś (25-10-2004, 20:34)
kocham stare kino.... ratujcie je!:)

norbert (07-07-2004, 01:24)
To moze nie tylko Krakowskie kina.Jest pare takich w Polsce np. Świteź w ŁAgowie Lubuskim.

Lucaben (20-02-2004, 08:39)
Dla mnie multipleks to fabryka, odhumanizowany twor nastawiony tylko i wylacznie dla kasy. Wchodzic placic i wychodzic, przemial. Osobiscie uwielbiam stare jeszcze z komunistycznym zacieciem kina, paprotki, popielniczki te sprawy. Ale tak naprawde to jak maja sie utrzymac te stare kina? Teraz Panie inna moda, mlodziez nie wyczuwa ze ich nabieraja, zreszta co mamy dookola ... Pozdro.

student (15-12-2003, 11:01)
"stare", kameralne kina nie znikną z powierzchni ziemi, bo to my je tworzymy. Od dawna buntuję się i nie chodzę do wielkich, komercyjnych kin. Nie ma w nich tzw. klimatu i jest drożej. Takie kino, jak Charlie, ma zdecydowanie lepszy "kontakt" z widzem. Tu nie chodzi tylko o wyciągnięcie jak największej kasy. Tu liczą się przeżycia...

ruddy (28-11-2003, 09:47)
a po co komu kameralne, klimatyczne kina- ani ruchomych schodow, ani popcornu spadajacego zewszad, ani odstawionych panienek ze swiecacymi torbami i kozuchami do ziemi, ani poligonu ze stolami bilardowymi jak sie wychodzi z filmu.. no co robic w takim niefunkcjonalnym pipidowku?? swiat idzie do przodu, uwazam ze czarli w ramach kampanii survivalowej powinien zmienic strategie adaptacyjna do nowych okolicznosci: mowie tu o dobudowaniu 12 pieter budynku wraz z 3 salami na kazdym, zamontowaniu oszklonych wind zewnetrznych, sali telebimowej na tylach kompleksu zeby mozna bylo ogladac movies z samochodu, okraglego ladowiska z krzyzykiem na dachu dla znamienitych gosci.. i takie tam rozne drobne udogodnienia, bez ktorych ogladanie chocby 5-minutowej etiudy jest obecnie nieprzyjemnym ergonomicznie przezyciem :) a tak juz mniej powaznie, to widzialbym kino w ktorym sa podwojne kanapy dla par- albo chociaz zeby podlokietniki dalo sie do gory podnosic w niektorych rzedach.. no bo kto nie lubi sie od czasu do czasu poprzytulac swobodnie na milym i spokojnym filmie (np. terminator 3). anyway.. whatever happens- charlie never dies

pruszkowiak (25-11-2003, 13:51)
W Pruszkowie zostanie wyburzony przedwojenny(lata 30-te, wspaniała architektura)Dom Kultury Kolejarza a wraz nim kino Oświata, jedyne w mieście i również przedwojenne.
Na ich miejscu powstanie centrum handlowe i multipleks.

Olo (20-11-2003, 13:12)
pomysł szczytny ale jak go zrealizować? Cóż by nie mówić światem rządzi pieniądz a kino jest rodzajem biznesu - ma przynosić dochód, w ostateczności wychodzić na mniej więcej zero. W tym układzie małe kina - mające małę klientelę mają niestety niewesołe perspektywy. Utrzymanie kina (o unowocześnianiu nie mówiąc) kosztuje sporo. A przychody - biorące się z relatywnie małej przecierz liczby widzów - nie są za wysokie. Dotacje? Hm ... wątpię, moim zdaniem jedyny ratunek jest w nas - widzach.

Marek (07-11-2003, 12:28)
Multipleksy to Zeitgeist. Walczyć z nimi w czasie unifikacji kulturowej nie wolno. Niech zaspokojają gusta swoich klientów. Trzeba jednak zachować małe kina prezentujące filmy poza konfekcyjne, ambitne, niezależne kino, równiez z nurtu off. (vide Charlie, Cytryna)

maciek (05-11-2003, 10:55)
To trochę przykre ale chyba takie małe przytulne kina znikną dlaczego ano dlatego że w Polsce promuje się filmy słabe amerykańskie proste po prostu dla mas i po to te multipleksy. Tym czasem kina małe to atmosfera filmy dające do myślenia po prostu dla osób lubiących kino i dobry film a takich osób u nas coraz mniej to przykre

Mariusz (17-10-2003, 09:59)
cRacja, multipleksy to łatwa kasa ale nic pozatym a gdzie przesłanie z korzycią dla ludzi szczególnie dla dzieci.Promują zazwyczaj chałe na której wychowujemy swoje dzieci. Alternatwą są kina kameralne jak Charlie. Mam pomyśł-zacznijcie od najmłodszych, promujcie dobre kino z wychowawczym przesłaniem ktore przekona rodziców, ze warto zaciagać dzieci na dobre filmy a nie na byle co-na filmy na których dzieci uczą sie-przyjmuja zle wzore i wartości...wpłwajmy na wychowanie i świadomość młodego pokolenia, które świadomie będzie kierować swoim życiem...Pozdrawiam wszystkich.

Martynka (08-10-2003, 09:37)
Oczywiście RATUJEMY! I jak nie ma sposobu na zatrzymanie rozwoju multipleksów, tak są sposoby na ocalenie starych kin:

1) Repertuar w odmiennym stylu niż w multipleksach.
2) Wydarzenia kulturalne: przeglądy, festiwale, spotkania z twórcami.
3) Atmosfera (ciepło, wygodnie, miło).
4) Wykorzystanie internetu do kontaktu z widzami.
5) Oczywiście rabaty, niespodzianki - to zawsze przyciąga.

Idealnym wzorem jest kino Charlie! :)

B-Twin (03-10-2003, 05:25)
Nie widzę powodu ani sposobu, by zabronić budowania multiplexów. Tak długo jak długo istnieć będzie popyt na dobry smak i atmosferę kultury, tak długo stare kina będą miały swoich miłośników. Muszą jednak wychodzić naprzeciw temu, co owi miłośnicy w kinie spodziewają się zastać. Charlie z wysokiej jakości sprzętem, wygodnymi fotelami, estetycznym wystrojem, kawiarenką, funkcjonalną stroną w necie i ręką na pulsie życia kulturalnego nie ma się czego obawiać.

Kultura w Krakowie nie zginie tylko dlatego, że kina stoją obok supermarketów. Gdyby o wszystkim decydowała forsa, w takim USA stałyby wyłącznie McDonaldy i SilverScreeny. Mimo to są tam zakurzone antykwariaty, kameralne kina, pochowane po bramach restauracyjki i inne przybytki nie służące napychaniu portfeli korporacjom, tylko by świadczyć jakąś usługę ludziom o innych upodobaniach niż hamburgerożercy i matrixochłony. Dajcie się naszym tym chłamem nażreć i zakrztusić a prędzej czy później poszukają alternatywy.

Co do multiplexów, to cokolwiek o nich sądzić, jeżeli zwabią dzieciaki popcornem na amerykańską szmirę i te przesiedzą tam 2 godziny zamiast ganiać się po osiedlach z kijami i łańcuchami, też służą ogólnemu dobru.

Copyright 2000 © Kino Charlie - Wszelkie prawa zastrzeżone - Projekt i wykonanie CharlieWebmedia